<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" href="/rss.xsl" media="screen"?>
<rss version="2.0" xmlns:creativeCommons="http://backend.userland.com/creativeCommonsRssModule">
   <channel>
      <language>en</language>
      <creativeCommons:license>http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.0/uk/</creativeCommons:license>
            <pubDate>Thu, 1 Jan 1970 00:00:00 +0000</pubDate>
      <lastBuildDate>Thu, 1 Jan 1970 00:00:00 +0000</lastBuildDate>
            <ttl>60</ttl>
      <docs>http://www.audioscrobbler.net/data/webservices</docs>      <title>Sir_Rancorn's Last.fm Journal</title>
      <link>http://www.last.fm/user/Sir_Rancorn/journal</link>
      <description>The Last.fm journal for Sir_Rancorn.
        Last.fm journals are a place to talk about all things music.</description>
      <item>
         <title>Relacja z Rock Metal Fest 2009</title>
         <link>http://www.last.fm/user/Sir_Rancorn/journal/2009/03/23/2l7tq1_relacja_z_rock_metal_fest_2009</link>
         <pubDate>Mon, 23 Mar 2009 15:12:36 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/Sir_Rancorn/journal/2009/03/23/2l7tq1_relacja_z_rock_metal_fest_2009</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode">21.03.2009r. odbył się jeden z najwspanialszych (chyba najwspanialszy) festiwal z udziałem tylko polskich zespołów w historii. Na jednej scenie krakowskiego Klubu Studio udało się zgromadzić największe sławy polskiej muzyki rock'owej i metalowej. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie.<br /><br />Koncert rozpoczął się o godzinie 15 a zakończył grubo po północy, w okolicach godziny 1.<br /><br />Postaram się przybliżyć pokrótce jak przebiegała całość.<br /><br /><a href="http://www.last.fm/music/The+SuperGroup" class="bbcode_artist">The SuperGroup</a><br /><br />Na samym początku z nie lada wyzwaniem jakim jest otwieranie tak wielkiej imprezy musiał zmierzyć się zespół The SuperGroup. Przyglądałem się ich występowi z pewnej odległości nie uczestnicząc w dość skromnym pogo. Zagrali całkiem przyzwoicie, jednak nie mieli zbyt dużo czasu, ponieważ po 5 kawałkach musieli skończyć swój występ. <br /><br /> <a href="http://www.last.fm/music/Totem" class="bbcode_artist">Totem</a><br /><br />Chyba największe zaskoczenie całego festiwalu. Pozytywne oczywiście! Słuchałem przed koncertem studyjnych dokonań Totem, ale na żywo wszystko zabrzmiało jeszcze lepiej. Przed koncertem udało mi się zamienić kilka słów z Werą (wokalistką Totem), mówiła, że od czerwca nie zagrali koncertu, a ich gitarzyści doznali kontuzji (jeden miał złamaną, a drugi skręconą nogę) i czują niesamowitą tremę. Ale gdzie ta trema? Wyszli na scenę i zrobili takie show, że nie mogłem się pozbierać. Szalałem w pogo aż miło. Pod koniec na scenę zaproszony został Auman (były wokalista Totem, obecnie w Frontside) i wspólnie z Werą wykonał utwór Thrash The South. Ależ to miało moc! Po 6 kawałkach Totem opuścił scenę żegnany wielkimi brawami. Naprawdę według mnie Totem był największym pozytywnym zaskoczeniem festiwalu.<br /><br /><br /><a href="http://www.last.fm/music/Chainsaw" class="bbcode_artist">Chainsaw</a><br /><br />Szczerze mówiąc, spodziewałem się czegoś lepszego po Chainsaw. Ich typowy heavy metal niezbyt mnie przekonuje. Wyszli na scenę, zagrali kilka swoich kawałków i zakończyli występ coverem Judas Priest - Breaking The Law. Oglądałem ich występ z odległości, odpoczywając po Totem i czekając na pierwszy zespół, na który bardzo oczekiwałem...<br /><br /><a href="http://www.last.fm/music/Virgin+Snatch" class="bbcode_artist">Virgin Snatch</a><br /><br />Gdy tylko zaczęli się stroić podbiegłem pod scenę i tam czekałem na ich występ. Pojawił się Zielony i spółka i roznieśli mnie na kawałki! Jeden z najlepszych występów w trakcie tego wspaniałego festiwalu. Rozpoczęli Purge My Stain i byłem powalony. Virgin Snatch świetnie brzmią na płytach, ale na koncercie pokazują jeszcze większą moc co daje niesamowity efekt. Później zagrali jeszcze między innymi: Bred To Kill, Through Fight We Grow z nowej płyty i oczekiwany przeze mnie najbardziej In The Name Of Blood. Grali około 50 minut, ale dla mnie było za mało. Mogliby grać dużo, dużo dłużej. Ale cóż, takie wymogi festiwalu.<br /><br /><a href="http://www.last.fm/music/Frontside" class="bbcode_artist">Frontside</a><br /><br />Następny był Frontside więc nie mogłem opuścić mojego miejsca pod samą sceną. Gdy wyszli Demon i Auman wzmogła się wielka wrzawa. Zagrali cudowny koncert prezentując przekrój przez całą karierę. Zaprezentowali tak znane i kultowe utwory jak: Wspomnienia Jak Relikwie, Martwe Serca, Bóg Stworzył Szatana, Naszym Przeznaczeniem Jest Płonąć jak i rewelacyjnie brzmiące na żywo kawałki z nowej płyty: Teoria Konspiracji, Świat Tyranów, Zapalnik i Spłoniesz W Piekle. Charyzma Aumana i Demona dały się we znaki a tłum reagował bardzo spontanicznie pokazując, że Frontside należy do panteonu metalu w Polsce.<br /><br /><a href="http://www.last.fm/music/Hunter" class="bbcode_artist">Hunter</a><br /><br />Po Frontside był Hunter. Więc nie miałem nawet chwili wytchnienia. Czekałem pod sceną na występ zespołu Draka. Wyszli na scenę i dali niesamowitego czadu! Zagrali między innymi: So, Nieraj, Płytki Dołek i Osiem (z nieco zmienionym tekstem) a także zaprezentowali kilka świetnych utworów z płyty, której premiera już 14.04. Jelonek pokazał, że smyczki idealnie komponują się w muzykę Huntera będąc chyba najjaśniejszą postacią zespołu. Saimon i Drak również potrafili poderwać publikę. Mniej-więcej w środku koncertu popis swoich umiejętności dał także nowy perkusista Hunter- Daray. Hunter udowodnił chyba paru niedowiarkom, którzy opuścili podnóże sceny przed ich występem, że powinni zostać bo naprawdę było warto.<br /><br /><a href="http://www.last.fm/music/Acid+Drinkers" class="bbcode_artist">Acid Drinkers</a><br /><br />Gdy Hunter zakończył swój występ mieliśmy nieco dłuższą przerwę, gdyż na scenie montowali się Acid Drinkers. Poszedłem więc zwilżyć nieco gardło, bo Acidzi byli kolejnym zespole, na których występie najbardziej mi zależało. Wróciłem, zająłem wcześniejsze miejsce pod  samą sceną i czekałem. Przygasły światła, Kwasożłopy weszli na scenę i zaczęło się! Wstęp z Boneless zgrabnie przeszedł w Fuel Of My Soul i mocnym uderzeniem Acid Drinkers rozpoczęli swój koncert. Później mieliśmy przekrój prawie całej kariery, zabrzmiały między innymi: Megalopolis, Are You A Rebel, The Joker, In A Black Sail Wrapped, Swallow The Needle, We Died Before We Started To Live i Silver Meat Machine. Titus pokazał, że w kwestii kontaktu z publicznością nie ma sobie równych i tryskał dobrym humorem. Zaprezentowany został również nowy gitarzysta- techniczny zespołu- Jankiel. Po godzinie gry zeszli ze sceny ale wołani przez półtoratysięczną widownię wyszli ponownie i zagrali Proud Mary na zakończenie. Ukłonili się i przy dźwiękach Always Look On The Bright Side Of Life zeszli ze sceny. Wspaniały koncert!<br /><br /><br /><a href="http://www.last.fm/music/Kat+&amp;+Roman+Kostrzewski" class="bbcode_artist">Kat &amp; Roman Kostrzewski</a><br /><br />Znów czekała nas dłuższa przerwa a na scenie montowała się największa gwiazda festiwalu- KAT z Romanem Kostrzewskim. Po półgodzinnej pracy nad brzmieniem i ułożeniem sprzętu KAT pojawił się na scenie. Rozpoczęli Diabelskim Domem (Częścią Drugą) i cała publiczność była na łopatkach. Roman Kostrzewski udowodnił, że jest jak wino- im starszy tym lepszy, śpiewając w sposób conajmniej nieludzki, tańcząc przy tym swój słynny &quot;szamański&quot; taniec. Nie zabrakło słynnego &quot;jak wasze gardła?&quot; sparafrazowanego później na &quot;jak wasze pieniądze?&quot;. KAT zagrał wszystko czego moglibyśmy sobie zażyczyć: Odi Profanum Vulgus, Diabelski Dom (Część Trzecia), Wyrocznia, Niewinność czy Purpurowe Gody zmiażdżyły zgromadzonych w klubie fanów mocnej muzyki. Po prawie półtoragodzinnym występie opuścili scenę żegnając się z wiwatującymi fanami (jako bis zabrzmiał między innymi Ostatni Tabor).<br /><br /><a href="http://www.last.fm/music/TSA" class="bbcode_artist">TSA</a><br /><br />Znów mieliśmy długą (najdłuższą) przerwę. Po ponad półgodzinie pojawił się kolejny zespół legenda- TSA. Ale niestety... jak Totem był największym pozytywnym zaskoczeniem tak TSA (szykowane na główną gwiazdę wieczoru) byli chyba największym negatywnym zaskoczeniem. Fakt, faktem- musieli się zmierzyć z bardzo trudnym zadaniem jakim jest zadowolenie zmęczonych i rozszalałych po występach poprzedników fanów (a na scenę wyszli chwilę przed północą). Wielu ludzi przed występem TSA opuściło klub. Usłyszałem Proceder i 51 z bliska, jednak nie powaliły mnie (wydały mi się gorsze niż ich studyjne odpowiedniki) po czym oddaliłem się i odpoczywałem. TSA stanowiło ciekawe zakończenie festiwalu, ponieważ byli zespołem, który jako jedyny reprezentował Rock z tytułu festiwalu i nijak komponował się w pozostałe bandy, które grały wcześniej. Idealnie jednak pozwolili ochłonąć po wcześniejszym młynie na metalowych zespołach. <br /><br />Koncert TSA był ostatnim 21 (czy raczej już 22) marca koncertem. Idealne rozpoczęcie wiosny. 100% satysfakcji! Niezapomniany dzień!</div>]]></description>
               </item>
   </channel>
</rss>