<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" href="/rss.xsl" media="screen"?>
<rss version="2.0" xmlns:creativeCommons="http://backend.userland.com/creativeCommonsRssModule">
   <channel>
      <language>en</language>
      <creativeCommons:license>http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.0/uk/</creativeCommons:license>
            <pubDate>Thu, 1 Jan 1970 00:00:00 +0000</pubDate>
      <lastBuildDate>Thu, 1 Jan 1970 00:00:00 +0000</lastBuildDate>
            <ttl>60</ttl>
      <docs>http://www.audioscrobbler.net/data/webservices</docs>      <title>ZSRR's Last.fm Journal</title>
      <link>http://www.last.fm/user/ZSRR/journal</link>
      <description>The Last.fm journal for ZSRR.
        Last.fm journals are a place to talk about all things music.</description>
      <item>
         <title>Unsound 2010 - czwartek 21.10 &amp; sobota 23.10</title>
         <link>http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2010/10/29/40ffpb_unsound_2010_-_czwartek_21.10_%2526_sobota_23.10</link>
         <pubDate>Fri, 29 Oct 2010 21:38:58 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2010/10/29/40ffpb_unsound_2010_-_czwartek_21.10_%2526_sobota_23.10</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode"><a href="http://www.last.fm/festival/1377858+UNSOUND+Festival+2010" class="bbcode_event">Sun 17 Oct – UNSOUND Festival 2010</a><br /><br /><strong>CZWARTEK, 21.10</strong><br /><br /><a href="http://www.last.fm/music/Tim+Hecker" class="bbcode_artist">Tim Hecker</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Wildbirds%2B%2526%2BPeacedrums" class="bbcode_artist">Wildbirds &amp; Peacedrums</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Oneohtrix+Point+Never" class="bbcode_artist">Oneohtrix Point Never</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Jigoku" class="bbcode_artist">Jigoku</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Demdike+Stare" class="bbcode_artist">Demdike Stare</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Zombie+Zombie" class="bbcode_artist">Zombie Zombie</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Lindstr%C3%B8m" class="bbcode_artist">Lindstr&oslash;m</a><br /><br />Mały tłumek pod kościołem św. Katarzyny na krakowskim Kazimierzu rósł niemal w postępie geometrycznym. Ze wszystkich stron przychodzili mniej lub bardziej alternatywni niezale opatuleni od stóp do głów, by chronić się przed przenikliwym późnopaździernikowym zimnem. Stojąc przed metalową bramą, podsłuchiwałem przezabawnej rozmowy dwóch fanów Tima Heckera, z których jeden, z twarzy podobny zresztą do Norbiego, wygłosił parodię akademickiego wykładu o ważności muzyki, dadaistach i poplecznikach Luigi Russolo („russolowcach”), którzy przychodząc na koncert witają się tajnymi uściskami dłoni i mają śmieci poprzyklejane do ubrań. Obsuwa zwiększała się; ludzi zaczęto wpuszczać trochę po 19; sam koncert rozpoczął się dopiero po godzinie dwudziestej. Kościół był wypełniony krzesłami, a wolontariusze rozmieszczali ludzi po nawach małymi grupkami. Po niesamowicie długim oczekiwaniu (byłem jednym z pierwszych wchodzących, a ostatni spóźnialscy wchodzili nawet tuż po rozpoczęciu występu) na dolną scenę wyszłli: elegancko ubrana pani  i elegancko ubrany pan. Pani przywitała wszystkich, podziękowała duchownym za udostępnienie kościoła (po raz kolejny z rzędu, w zeszłym roku występował tu już Biosphere) i poinformowała, że nie będzie przerwy między dwoma wykonawcami, coby ludziska na papieroska nie wychodzili. Elegancko ubrany pan powiedział dokładnie to samo, tylko po angielsku. I już można się poczuć jak na prawdziwym międzynarodowym festiwalu! Tuż po tym światła przygasły i ledwo słyszalny szumiący loop, który leciał już od jakichś 15 minut rozrósł się i wypełnił całą gotycką przestrzeń budynku. <br />Tim Hecker był praktycznie niewidoczny – schowany pod samymi organami (cała widownia była zwrócona na tył kościoła, ołtarz ginął w mroku, skąpany w tajemniczych cieniach). Jedyne, co było widać znad konsolety organisty, to nieodzowny laptop Apple, którego tym trudniej było widać, że nawet jabłuszko zdawało się nie świecić. Zamiary Tima były jasne – nie mieliśmy zwracać na niego uwagi, tylko wsłuchać się w dźwięk w tej świętej przestrzeni, by nas przeniknął, chciał dostarczyć widowni niezapomnianych przeżyć – i udało mu się. Jeden długi set z następującymi jeden po drugim mniej lub bardziej wiernymi wersjom albumowym utworami. Pojawiło się (a jakżeby inaczej!) „Chimeras”. Mimo, że większość występu stanowiły rozległe, melancholijne ambienty i drony, artysta momentami potrafił przywalić ścianami hałasu niemal na miarę Merzbowa – widać było, jak niektórzy, nieprzygotowani na nagły kontakt z papierem ściernym, zatykali uszy (o ile się nie mylę, zatyczek do uszu nie rozdawano).<br />Po Heckerze nastąpił tzw. gwóźdź wieczoru – choć wielu myślało, że szwedzkie duo będzie zaledwie początkiem dla Kanadyjczyka, było dokładnie odwrotnie. Nie znam studyjnej twórczości tej dwójki, ale powiem, że na koncercie wypadli doskonale – bawiły mnie zwłaszcza skonfundowane reakcje Weltschmerzów na nawet radosne pieśni o ptakach i miłości – „myśmy tu przyszli słuchać muzyki, co nas do śmierci przygotowuje, a nie hymny o miłości!” – zdawały się mówić ich uokularzone kamienne twarze. Pani z Wildbirds &amp; Peacedrums grała na takim metalowym (aluminiowym?) bębnie – wybaczcie, nie pamiętam profesjonalnej nazwy. Pan wymiatał na perkusji. No, „wymiatał” w przestrzeni kościelnej jest nieco przesadzone, podobno na Offie było znacznie żywiej – ale w końcu otoczenie w pewien sposób wymuszało przypiłowanie temperamentu. W paru utworach duetowi pomagał chór złożony po części z Polaków i Islandczyków. Wrażenie piorunujące – doskonale przemyślane aranżacje, piękny głos wokalistki i klimatyczna, idealnie wyważona perkusja. Czas  mijał znakomicie. Pod koniec występu zniecierpliwiony kolega czekający na fabryczną noc, który cały czas siedział w McDonaldzie pijąc kawę, próbował się do mnie dodzwonić. Nie mogłem odebrać, występ wciąż trwał. Skończył się niedługo potem, a wykonawcy spotkali się z jak najbardziej zasłużonym deszczem braw. Spostrzegłem, że pan grający na perkusji nosi bardzo dziwną przydługą koszulę, coś pomiędzy reymontowską koszuliną a rzymską tuniką. Ciekawe, i dziwne zarazem. Ale ja tam jestem z małej, zapadłej dziury, co ja tam wiem o modzie światowej.<br />Po zakończeniu koncertu w kościele św. Katarzyny, masy niezali zaczęły przemieszczać się w stronę klubu Fabryka. A przynajmniej ci, którzy posiadali bilety na stosowne wydarzenie. Czekało mnie (i tych, którzy się tam wybierali, czyli prawie wszystkich) coś w rodzaju nocy klubowej. A przynajmniej nocą klubową miało to się stawać stopniowo, w miarę jak kolejni wykonawcy zapodawaliby coraz to bardziej taneczne sety. <br />Zdecydowanie taneczny nie był otwierający wieczór Oneohtrix Point Never, który był jednak z głównych punktów mojego zainteresowania. Nie zachwycił. Jego występ brzmiał raczej jak „Nil Admirari” (noisowe intro z najnowszego albumu Daniela) rozciągnięte na kilkadziesiąt minut z wstawionymi gdzieniegdzie, jakby od niechcenia elementami melodycznymi i ambientowymi. Rozpoznałem nawet drobne fragmenty z poprzednich płyt, między innymi arpeggio  z „When I Get Back From New York” („A Pact Between Strangers”). Nie pomógł też fakt całkowitego braku wizualizacji – nie mam pojęcia, czy była to obsuwa ludzi odpowiedzialnych za wizki czy decyzja samego artysty, by przebywać w mroku poprzebijanym czerwonymi punkcikami syntezatorów rozmieszczonych na stole. <br />Po OPN – przerwa. Głównie na piwo, choć piwo można było również kupić na samej sali, gdzie występowali artyści. Zgodnie z nazwą, cały klub znajdował się w budynku dawnej fabryki kosmetyków na dawnych terenach przemysłowych, które w porównaniu z gęstą zabudową Kazimierza zdawały się być pośrodku całkowitego pustkowia. Ja sam zacząłem mieć poważne wątpliwości idąc pieszo od kościoła do klubu – głównie dlatego, że praktycznie całą drogę szedłem całkowicie sam, nie szedł ze mną/za mną/obok mnie absolutnie nikt. Widocznie większość ludzi dostawała się na miejsce taksówkami, w prywatnych samochodach lub komunikacją miejską. Następny był Jigoku – tutaj impreza zdecydowanie się rozkręciła, zarówno ze względu na wizualizacje (nareszcie!) widocznie jednocześnie na trzech ekranach, jak i znacznie bardziej taneczny charakter setu, który zagrał. Było szybko, intensywnie, a pod koniec nawet lekko hiphopowo, a to za sprawą tłustego oldskulowego bitu, do którego, zachęceni kilkoma piwami zrobiliśmy nawet mały i wybitnie nieporęczny freestyle. Gdy ze sceny zszedł Jigoku, nadszedł czas na kolejną przerwę. Kolejne piwo, kolejny papieros.<br />Po przerwie na scenę wszedł jeden z gwoździ wieczoru, na który przyszła zdecydowana większość fabrykantów – Demdike Stare. Sam z tym zapoznałem się jakiś tydzień przed festiwalem i uległem magii, wskutek czego zarówno słuchając na komputerze jak i podczas grania na żywo „jarałem się jak wiedźmia na stosie” - jak głosi genialne porównanie wygłoszone przez kogoś w internecie. Pierdolnięcie stwierdzono, a powolne jak melasa taneczne uderzenie panowie zaakcentowali ogłuszającymi warstwami basu, które PRAWIE dorównywały Sunn O))) w zeszłym roku (ktoś mi zaraz powie, że „prawie” robi wielką różnicę, ale zasadniczo trudno jest porównywać taneczno-elektroniczny projekt z nieco darkambientowym tłem z czcicielami wzmacniaczy, którzy jedzą dym na śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację). Wizuale pasowały i były zgodne z hasłem przewodnim tegorocznego Unsoundu (Horror), ale były potraktowane z przymrużeniem oka. Zgodnie z zapowiedzią były wyświetlane mało znane horrory i filmy z nurtu exploitation z lat 70. i 80. Jeden z fragmentów przedstawiał walkę jakiegoś azjaty ze stereotypowym Drakulą. Azjata rzucał z kartki wypełnionej tajemnymi symbolami potężne czary (przedstawione jako rachityczne komputerowe kreski), które uderzały falami w Drakulę. Ten jednak sobie nic z magii nie robił i odpierał ataki zwyczajnie zasłaniając się peleryną ku przerażeniu głównego bohatera. Ta campowa scena wywoływała we mnie co rusz niepohamowane ataki śmiechu (prawdopodobnie takie było zamierzenie twórców wizualek, a może nawet i samego filmu).<br />Kolejna przerwa (podczas której kolega rozlał mi dopiero co zakupione piwo, które mi na szczęście odkupił) i kolejny wykonawca – francuskie syntezatorowo-perkusyjne duo (a właściwie trio, bo pomagał im pewien starszy pan) Zombie Zombie. Trochę nietypowym jest fakt, że nie znam twórczości samego ZZ, a znam solowe twory Etienne Jaumeta, który stanowi połowę duetu. Zaprawdę powiada Wam, dziwne są sposoby docierania do wykonawców. Panowie zagrali mocny set, zainspirowany zresztą syntezatorowymi soundtrackami filmów Johna Carpentera. Perkusja dorabiała mocny taneczny rytm, który był w stanie jeszcze rozhuśtać najmocniejszych klubowiczów, chociaż moje zmęcznie już mocno przebijało się przez entuzjazm. Na ekranach – a jakże by inaczej! - filmy Johna Carpentera, na przykład „Ucieczka z Nowego Jorku”.<br />Niestety był jeden mały, a w zasadzie DUŻY problem – nie wiem, czy to z powodu przedłużających się występów czy też przydługich przerw między kolejnymi muzykami – powstawały ogromne obsuwy w stosunku do oryginalnego planu czwartkowej nocy. Na przykład: według planu, ostatni wykonawca, norweski discobóg Lindstrom, miał rozpocząć występ ok. 1:50. Kiedy szliśmy na nasz pociąg o godzinie 4:00, wciąż jeszcze występował duet Zombie Zombie. Z tego co przeczytałem na shoutboxie festiwalu na Last.fm, Norweg grał na garstki najwytrzymalszych dobrze po godzinie 5:00 – a jego występ był rzekomo doskonały. Niestety, nie było dane mi go doczekać. A nawet gdybym doczekał, prawdopodobnie po prostu zasnąłbym gdzieś w trakcie, ponieważ już na początku występu Zombie Zombie miałem poważne problemy z utrzymaniem głowy w górze, zwłaszcza po znalezieniu miejsca siedzącego niedaleko sceny. Organizacyjna obsuwa była źródłem ostrej (i słusznie!) krytyki ze strony internautów. Nie po to jedzie się przez pół kraju (niektórzy nawet przez cały, zwłaszcza ci bez karnetów lub bez zaklepanego noclegu), by nie móc nawet obejrzeć wszystkich wykonawców, za których się zapłaciło.<br /><br />Do dobrych punktów czwartkowego wieczoru i nocy w Fabryce zaliczę fakt, że spotkałem Bartka Chacińskiego. Dla tych, co z niezalem nie są za pan brat: pan Chaciński jest dziennikarzem muzycznym (czyli wykonuje ten sam zawód co Robert Leszczyński czy Bohdan Gadomski) i pisze m.in. dla „Przekroju”, „Polityki” i prowadzi własną audycję w Trójce (o audycji dowiedziałem się zresztą od koleżanki dwa dni później, bo słucham radia tylko podczas jazdy samochodem, tj. cholernie rzadko). Bardzo miłe spotkanie, które miałem okazję powtórzyć również w sobotę, podczas koncertu Emeralds i Goblina.<br /><br /><strong>SOBOTA, 23.10</strong><br /><br /><a href="http://www.last.fm/music/Joel+Martin" class="bbcode_artist">Joel Martin</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Cherrystones" class="bbcode_artist">Cherrystones</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Emeralds" class="bbcode_artist">Emeralds</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Goblin" class="bbcode_artist">Goblin</a><br /><br />Stojąc w sobotę rano na leszczyńskim dworcu spodziewałem się, że pojadę do Krakowa sam. Okazało się jednak, że koleżanka z dawnej uczelni oraz jej młodszy brat również wybierają się na Unsound! Co prawda nie mieli podziwiać analogowych struktur tria z Cleveland i włoskich progów, a spędzić basową klubową noc przy rytmach m.in. Jamesa Blake'a (którego nie mogli się nachwalić) czy Shackletona. W trójkę podróż minęła szybciej niż w samotności, jednak po przybyciu do Krakowa i krótkiej jeździe tramwajem musieliśmy się rozstać. Udałem się do Muzeum Inżynierii Miejskiej, które powinno bardziej nazywać się chyba Muzeum Komunikacji Miejskiej albo Starą Zajezdnią Tramwajową.<br />Po przybyciu na miejsce i upewnieniu się, że to TO, pojawiła się kwestia przesunięcia dwóch wagoników zabytkowego tramwaju. W wagonikach w czasie koncertu miał być sklepik – koszulki, płyty, plakaty. Tramwaj stał jednak jakieś dwa metry za daleko i należało go jakoś przepchnąć. Szybko skrzyknięto wszystkich obecnych rodzaju męskiego i wkrótce, wspólnym wysiłkiem mięśni niezali (w przepychaniu pomagali nawet panowie z Emeralds!) tramwaj przesunięto. Unsound uratowany! Niedługo potem rozpoczęło się wpuszczanie gości do sali czegoś, co najprawdopodobniej było (jak już wyżej wspominałem) zajezdnią. Jako pierwszy występował brytyjski duet Joel Martin &amp; Cherrystones. Ukryci gdzieś po prawej, prawie niewidoczni, stanowili swoistą introdukcję do dalszych występów i tworzyli tło dźwiękowe pełne sampli utworów rozmaitych gatunków i tekstów z filmów (rozpoznałem np. monolog z „Taksówkarza”). Pojawiały się nawet elementy plądrofonii, np. puszczone jakby przypadkiem prawie w całości „It Took the Night to Believe” Sunn O))). Czy chodziło o dopasowanie się do hasła przewodniego festiwalu, czy jakiś <em>tip of the hat</em> do festiwalu zeszłorocznego – nie mam pojęcia. Podczas ich występu większość niezali siedziała na podłodze, jakby zbierając siły na Emeralds. Po zakończeniu pierwszego występu sale wypełniły „obowiązkowe” (acz raczej wątłe) oklaski, co ciekawe, pojawiło się też parę buczeń z lewej strony sali. Sam przyznam, lekko przynudzali. <br />Dosłownie sekundy później na scenę weszli Steve Hauschildt, Mark McGuire i John Elliot, czyli Emeralds we własnej osobie. Nieśmiało pokiwali widowni, chwycili za instrumenty i... zaczeło się. Grali oczywiście „Genetic” z ostatniego albumu. O ile na albumie utwór ma 12 minut, na żywo rozwinęłi to do jakichś 30-40 minut. Krótko, ale intensywnie. Ściana dźwięku połączonych syntezatorów niemal ogłuszała, momentami zastanawiałem się nawet, czy nie ma gdzieś zatyczek do uszu (nie spotkałem nigdzie stanowska, gdzie takowe by rozdawano). Podczas występu wszyscy siedzący wstali, wskutek czego znalazłem się nagle na końcu sali wypełnionej stojącym tłumem, sma zmuszony do stania co chwilę na palcach, by dojrzeć więcej. Na szczęście po bokach sali tłum był znacznie rzadszy, dzięki czemu po paru minutach udało się znaleźć pod samą sceną. Co prawda całkowicie po lewej strony, ale pod sceną. Już z daleka widoczny był przezabawny kontrast: stoicka, nerwowa, niemal nieruchoma postawa Steve'a, który wyglądał bardziej jak młody prawnik, który znalazł się tu przez przypadek i dzikie harce i headbangowanie imprezowego luzaka Johna Elliota, który wymiatał przy syntezatorze, jakby grał co najmniej jakiś deathgrind. Pośrodku Mark dostarczał zdrową dawkę melancholijno-psychodelicznych gitarowych melodii. Swoją wyjątkową chwilę miał Mark mniej więcej pośrodku występu, kiedy do syntezatory nieco przycichły, zalewając budynek sążnistymi dronami, a ten wywalił iście hendriksowsko-gottschingowską solówkę na elektryku. Zachwyciła mnie również końcówka koncertu, kiedy do zapętlonej gitarowej melodii dopasowali niemal taneczne elektroniczne dialogi – zakończenie godne niemal mistrzów minimal techno/microhouse. Jedna sekunda później i dźwięk znikł – równie gwałtownie co pojawił się kilkadziesiąt minut wcześniej. Gromkie brawa nie przytłumiły jednak męczącego niejednego fana uczucia niedosytu - „to już?”.<br />Ze względu na bardzo niepasujące pociągi nie było mi dane zobaczyć całego występu włoskich progrockowców z Goblina. Musiałem udać się na pociąg odjeżdżający o 21:54, gdyż następny miałbym dopiero o 5:35. Nie miałem pieniędzy ani biletu, by dołączyć do fabrycznej nocy z koleżanką z uczelni, więc zobaczyłem jeszcze cztery kawałki. Było rockowo, elektronicznie, momentami groźnie – w końcu Goblin zasłynął swoimi ścieżkami dźwiękowymi do horrorów. Zachwycały wizualki – przy Emeraldsach były to rozmaite komputerowe animacje z lat 80., fragmenty dawnych filmów naukowych, mikroskopijne zdjęcia komórek i rosnących kryształów. Przy Goblinie był to np. krwistoczerwony ekran czy kapiąca krew. Niestety ich występ musiałem obejrzeć z samego końca sali. Na szczęście odbiłem sobie brak czasu na obejrzenie reszty koncertu zakupem składanki Mordant Music „Picking O'er the Bones” za jedyne 20 zł. Zakup niezły, choć gdybym miał jeszcze 10 złotych, kupiłbym którąś z płyt Fennesza lub Eleh. Dla mnie Unsound zakończył się już po godzinie 21. Jednak mimo wczesnej godziny uważał, że zdecydowanie warto było przejechać pół kraju.</div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>Hypnagogic pop</title>
         <link>http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2009/07/20/2vs6nd_hypnagogic_pop</link>
         <pubDate>Mon, 20 Jul 2009 20:40:59 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2009/07/20/2vs6nd_hypnagogic_pop</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode"><a href="http://thewire.co.uk/images/artists/madlib/originals/cover306.jpg" rel="nofollow"><img src="http://thewire.co.uk/images/artists/madlib/cover306.jpg" /></a><br /><br />The newest issue of <strong>The Wire</strong> has an article on the so-called 'hypnagogic pop' written by David Keenan (the guy behind Volcanic Tongue). Features artists such as  <a href="http://www.last.fm/music/James+Ferraro" class="bbcode_artist">James Ferraro</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Spencer+Clark" class="bbcode_artist">Spencer Clark</a>, <a href="http://www.last.fm/music/The+Skaters" class="bbcode_artist">The Skaters</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Monopoly+Child+Star+Searchers" class="bbcode_artist">Monopoly Child Star Searchers</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Vodka+Soap" class="bbcode_artist">Vodka Soap</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Ducktails" class="bbcode_artist">Ducktails</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Pocahaunted" class="bbcode_artist">Pocahaunted</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Emeralds" class="bbcode_artist">Emeralds</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Mark+McGuire" class="bbcode_artist">Mark McGuire</a>.<br /><br />The scans are not mine, they're from a user called Badminton from Hipinion forums. Big thanks to him/her.<br /><br />(the article will probably appear soon in digital form on The Wire's webpage, until then, enjoy the scans!)<br /><br /><a href="http://img164.imageshack.us/i/pg1.jpg/" rel="nofollow"><img src="http://img164.imageshack.us/img164/9047/pg1.th.jpg" /></a> <a href="http://img148.imageshack.us/i/pg2q.jpg/" rel="nofollow"><img src="http://img148.imageshack.us/img148/4070/pg2q.th.jpg" /></a> <a href="http://img125.imageshack.us/i/pg3.jpg/" rel="nofollow"><img src="http://img125.imageshack.us/img125/9920/pg3.th.jpg" /></a> <a href="http://img269.imageshack.us/i/pg4s.jpg/" rel="nofollow"><img src="http://img269.imageshack.us/img269/9819/pg4s.th.jpg" /></a> <a href="http://img110.imageshack.us/i/pg5.jpg/" rel="nofollow"><img src="http://img110.imageshack.us/img110/1046/pg5.th.jpg" /></a> <a href="http://img141.imageshack.us/i/pg6t.jpg/" rel="nofollow"><img src="http://img141.imageshack.us/img141/1042/pg6t.th.jpg" /></a><br /><br />Feel free to comment.</div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>DWA TYSIĄCEN UND DZIEWIĘĆ - CO JESZCZE?</title>
         <link>http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2009/04/27/2omnd2_dwa_tysi%C4%85cen_und_dziewi%C4%99%C4%87_-_co_jeszcze%3F</link>
         <pubDate>Mon, 27 Apr 2009 21:48:53 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2009/04/27/2omnd2_dwa_tysi%C4%85cen_und_dziewi%C4%99%C4%87_-_co_jeszcze%3F</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode">czyli na co jeszcze Jakubek ma hajp w 2009.<br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Nisennenmondai" class="bbcode_artist">Nisennenmondai</a> - fan [bijin]</strong><br />uhhh, nius o nowym nisennenmondai pierdolł mnie jak grom z jasnego nieba, a właściewie to pierdolł mnie dzisiaj wieczorem, jak sobie łaziłem po internetach. gdy znalazłem się czystym przypadkiem na lastowym shoucie owych Japonek (nie butów) spostrzegnęłem informacje na temat nowego albumu. no i jest hajp. tori/neji było przedobre, czy nowy album będzie jeszcze lepszy?<br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/The+Psychic+Paramount" class="bbcode_artist">The Psychic Paramount</a> - II [no quarter]</strong><br />wystawiają na ciężką próbę fanów ci noisoroby z enłajsi. najpierw było że album wyjdzie w 2008. teraz jest 2009 i o albumie prawie nic nie wiadomo, poza tym że wyda go wytwórnia no quarter i że nazywa się &quot;II&quot;. na szczęście na jutubie pojawił się jakiś nowy kawałek. i jest napjerdalanie. a że pochodzą w linii prostej od <a href="http://www.last.fm/music/Laddio+Bolocko" class="bbcode_artist">Laddio Bolocko</a>, od których 'nawet zakonnicom robi się mokro' [prawdopodobnie niedokładny quote jakiegoś mądrego człowieka z internetów], wiadomką jest że the psychic paramount potrafi napjerdalać z klasą. właśnie, kawałek z jutuby:<br /><object width="425" height="350">                        <param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DNk-fcJMoCk"></param>                        <param name="wmode" value="transparent"></param>                        <embed src="http://www.youtube.com/v/DNk-fcJMoCk" wmode="transparent" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350"></embed>                    </object><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Sunn+O%29%29%29" class="bbcode_artist">Sunn O)))</a> - monoliths &amp; dimensions [southern lord]</strong><br />okładka nowego albumu dość zwyczajna jak na sunniczne standardy (jakiś ciemny okrągły kształt, enigma cieknie z ekranu i tworzy tłuste sople, ogólnie przypomina duuużo mroczniejszą odmianę okładki 'zeit' <a href="http://www.last.fm/music/Tangerine+Dream" class="bbcode_artist">Tangerine Dream</a>). lista kolaborantów i okupantów jest ciekawa - jakieś chóry, instrumenty klasyczniawe. jeszcze się sunnitom zachciewa w nieokreślonej przyszłości współpracować z chórem gospel. jeszcze kurwa klawesyn i frytki do tego [siermiężny żarcik]. a tak srsly, to jest fajnie. ciekaw jestem co ten chór wyczyni. i znowu attila, goddamnit!<br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Oneohtrix+Point+Never" class="bbcode_artist">Oneohtrix Point Never</a> - zones without people [arbor]</strong><br />mój nowy ulubiony oldskulowy korbokręt, czyli daniel lopatin co gra plumkanie podobne do innych fajnych oldskulowych korbokrętów co się zowią <a href="http://www.last.fm/music/Emeralds" class="bbcode_artist">Emeralds</a>, wydaje w czerwcu kolejny album. co prawda daniel wydał w tym roku albumów ze 2 (no dobra, jeden to reissue albumu z 2007 w sumie, ale na cd!), to ten zapowiada się fajniusio i jakoś tak bardziej zróżnicowaniowato. niby nadal są ejtis, kołkejn i analog syntesajzers ale teraz jakby jakieś wokale? pościelówy, że co? sprawdźcie to promo z jutuby:<br /><object width="425" height="350">                        <param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/J5QyAtw0t0c"></param>                        <param name="wmode" value="transparent"></param>                        <embed src="http://www.youtube.com/v/J5QyAtw0t0c" wmode="transparent" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350"></embed>                    </object><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Sun+Araw" class="bbcode_artist">Sun Araw</a> - heavy deeds [not not fun]</strong><br />prorocy i wróżbici przewidują już, że za parę miesięcy będzie na sun araw potężny hajp i że przyjdzie nam ujrzeć 'heavy deeds' w sekcji best new music na pitchforku. nie wiem czy wróżbici mają rację, natomiast ja mam swój prywatny hajp, którego nawet nie przygasiły przeciętne 'leaves like these' [chociaż to w sumie kasetowy dodatek do reissue 'the phynx'] ani średniacki split z <a href="http://www.last.fm/music/Predator+Vision" class="bbcode_artist">Predator Vision</a>. jestem ciekaw co nowego wykombinuje cameron stallones. może być niespodziankowato. niby taki 'beach head' nie zapowiadał festiwalu zajebistości którym się okazał, a ludzi złapał za serca tak, że potem tłumnie zapjerdalali do apteki po leki na sierce.<br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Wooden+Shjips" class="bbcode_artist">Wooden Shjips</a> - contact [mexican summer]</strong><br />hm, wooden shjipsy nierówne chopy. jak pierdalną czasami, to kawałki czaszki zbieram aż pod białymstokiem, innym razem są nudniejsi niż łażenie po dworcu w lesznie o czwartej nad ranem. 'dos' [też z 2009] było średniawe - tak jakby wszystko na jedno kopyto, ot tak se koleś wpadł w linię basową i tak se powtarzali do samego końca; wkołomacieju. na 'dos' pokazali że powtarzalność może przynudzać [jak który chce się przekonać jak brzmi nienudna powtarzalność, niech leci do kolesi z <a href="http://www.last.fm/music/Pharaoh+Overlord" class="bbcode_artist">Pharaoh Overlord</a> z pustą płytą i niech mu coś nagrają]. ale nie rzucam perł przed świnie i nie wydaję pochłopnych opinii na temat albumu, który jeszcze nie wyszedł. ale wyjdzie.<br /><br />Edit: O kurwiszcze, właśnie się dowiedziałem, że ich występ na Off Festival 2009 w Mysłowicach jest absolutnie potwierdzony. A więc teraz nic, tylko oszdzęczać na bilet. Do sierpnia!<br /><br /><strong>UPDATE:</strong><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Alasehir" class="bbcode_artist">Alasehir</a> - torment of the metals [important]</strong><br />ojaaaaaaaaa! wheeeeee! heeeeeewack! nowy alasehir wychodzi, pastrze śpiewają, bydlęta klękają. więcej psychobrudu i przeciężkich riffów bez kobiecej ręki. fak jea.<br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Shit+And+Shine" class="bbcode_artist">Shit And Shine</a> - 229 2299: girls against shit [riot season]</strong><br />mhm, czyli nowe S&amp;S na 2009. co tam nowego? <a href="http://rateyourmusic.com/release/album/shit_and_shine/229_2299___girls_against_shit/" rel="nofollow">z długości tracków widzę że brak tradycyjnego dla shit &amp; shine trendu dawania jednego kilkudziesięciominutowego sprzęgu.</a> no zobaczymy, czyżby szli w stronę bardziej tradycyjnych form noise rocka? czas pokaże.<br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Aluk+Todolo" class="bbcode_artist">Aluk Todolo</a> - finsternis [utech]</strong><br />wiadomość spadła jak grom z jasnego nieba - francuscy krautoblackersi niebawem wydają na światło dzienne (nocne?) nowe wydawnictwo, które reprezentuje <a href="http://www.utechrecords.com/" rel="nofollow">typowa dla utech mroczna i enigmatyczna okładka.</a> co na albumie? zapewne styl aluk todolo - noisowate, blekowate pasaże wspomagane hipnotycznym motorikiem w stylu neu! oraz rzężącymi gitarami zatopionymi w morzu distorszyn. premiera: <strong>30 maja.</strong><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Blues+Control" class="bbcode_artist">Blues Control</a> - local flavor [siltbreeze]</strong><br />w sumie to na razie nic nie wiadomo na temat tego albumu, oprócz tego że wyjdzie w lipcu jako cd i lp nakładem wydawnictwa siltbreeze. jeżeli blues control nie postanowili nagle całkowicie zmienić stylu, można spodziewać się typowych dla kontrolerów bluesa mglistych syntezatorowych plam wspomaganych zjaraną gitarą elektryczną. whooooo!<br /><br /><br />co tam jeszcze?<br />a jo żech słyszoł, że <a href="http://www.last.fm/music/Magic+Lantern" class="bbcode_artist">Magic Lantern</a> niedługo wydaje nowy album.<br /><a href="http://www.last.fm/music/Eternal+Tapestry" class="bbcode_artist">Eternal Tapestry</a> też wydaje coś nowego. na three lobed wydaje. fajno bydzie.<br /><strong>edit:</strong> nawet dwa albumy wieczna tapetka wydaje. jeden będize na three lobed, będize nazywał się <em>palace of the night skies</em>, drugi wydaje not not fun, a nazwa będzie brzmiała <em>the invisible landscape</em>.<br />i <a href="http://www.last.fm/music/Mammatus" class="bbcode_artist">Mammatus</a> może też.<br /><a href="http://www.last.fm/music/Wildildlife" class="bbcode_artist">Wildildlife</a> by się nowy przydał też, oj srogo by się przydał.<br /><a href="http://www.last.fm/music/Shrinebuilder" class="bbcode_artist">Shrinebuilder</a> też wyjdzie w tym roku. OOOOOOOOOOOHHHHHHHhH<br /><br />aha, bo bym zapomniał. być może niedługo wyjdą jakieś limitowane wydawnictwa <a href="http://www.last.fm/music/SF%27s+Dirty+Stealer" class="bbcode_artist">SF's Dirty Stealer</a>. ale co to je? to je <a href="http://www.last.fm/music/Magik+Markers" class="bbcode_artist">Magik Markers</a> plus <a href="http://www.last.fm/music/Comets+on+Fire" class="bbcode_artist">Comets on Fire</a>. macie ich <a href="http://myspace.com/sfdirtystealer" rel="nofollow">myspace</a>, posłuchajcie sobie. mniam.<br /><br />i jakbym miał gramofon i jakieś prawdziwe papierowe pieniądze [teraz mam tylko takie z eurobiznesu], to bym se kupił winylowy reissue 'solar bridge' emeraldsów. tak dla ląsu, wieeeeeeeesz.</div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>Feed Your Head 666</title>
         <link>http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2009/03/27/2lntlw_feed_your_head_666</link>
         <pubDate>Fri, 27 Mar 2009 20:33:54 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2009/03/27/2lntlw_feed_your_head_666</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode">FEED YOUR HEAD 666 CRYSTAL SATAN HOOVESSSSSSS<br /><em>Because everything with 'crystal' in its name is cooler. Maybe except Crystal Castles, which is hopstor gorbodge.</em><br /><br />New bunch of psychy shit. Damn, my mini-journal-series are becoming popular, or what? I'm getting comments finally. Publicity!<br /><br /><span style="font-size:25pt"><strong><a href="http://www.last.fm/music/Wildildlife" class="bbcode_artist">Wildildlife</a></strong></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/_/26078941/Wildildlife+wildildildildlife.jpg" /><br />I have no idea how it happened that I forgot to mention these guys much earlier, around FYH5, FYH4 maybe even! But I didn't do it then, so I have to do it RIGHT NOW. And these guys are really worth attention. It should be mentioned that they are from San Francisco, the former world capital of lysergic psychedelia. Very heady mix of psychedelic rock, dirty sludge and almost Khanatean doom.<br />Recommended listening: Six<br /><br /><span style="font-size:25pt"><strong><a href="http://www.last.fm/music/Emeralds" class="bbcode_artist">Emeralds</a></strong></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/500/13974649/Emeralds++no+fun.jpg" /><br />2synths1guitar. This trio hails from Cleveland, Ohio and reminds people of the best moments of Tangerine Dream or Popol Vuh (in its early, electronic heyday). Dense, immense (nice rhymes), vast ambient/drone soundscapes created by oldschool synths and a heavily processed guitar. I really hope they come to Poland one day.<br />Recommended listening: Solar Bridge<br /><br /><span style="font-size:25pt"><strong><a href="http://www.last.fm/music/Flower-Corsano+Duo" class="bbcode_artist">Flower-Corsano Duo</a></strong></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/_/21526605/FlowerCorsano+Duo+flowercorsanoduo.jpg" /><br />A collaboration between the drummer <a href="http://www.last.fm/music/Chris+Corsano" class="bbcode_artist">Chris Corsano</a> and one of <a href="http://www.last.fm/music/Vibracathedral+Orchestra" class="bbcode_artist">Vibracathedral Orchestra</a> founders Michael Flower. Flower plays an instrument called &quot;Japan banjo&quot;, which doesn't sound like a banjo, especially after heavy pedal treatment. Nonetheless, it sounds great, emiting beautiful drones, like a very distorted sitar. Meanwhile, Corsano improvises on the drums, creating rhythm for Flower's droneing psych excursions.<br />Recommended listening: Radiant Mirror<br /><br /><span style="font-size:25pt"><strong><a href="http://www.last.fm/music/Natural+Snow+Buildings" class="bbcode_artist">Natural Snow Buildings</a></strong></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/500/5788269/Natural+Snow+Buildings+nsb1.jpg" /><br />French psych-folkers with a penchant for deep, dark drone. Like a soundtrack to a documentary on forgotten ancient cults performing mysterious rituals. <br />Recommended listening: <a href="http://a-special-plan-for-this-world.blogspot.com/2009/02/natural-snow-buildings-daughter-of.html" rel="nofollow">Daugher of Darkness. Six fucking hours of psych-drone. Amazing stuff.</a><br /><br /><span style="font-size:25pt"><strong><a href="http://www.last.fm/music/Of" class="bbcode_artist">Of</a></strong></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/_/567256/Of.jpg" /><br />One of <a href="http://www.last.fm/music/Loren+Chasse" class="bbcode_artist">Loren Chasse</a>'s side-projects, this time a solo one. He still incorporates a lot of field recordings in his Of moniker. But here, he puts emphasis on drone. Primordial, primitive drone. Imagine Earth before humans came to control. Vast, unkept forests, unrestrained vegetation, this kind of stuff. Also, some nice guitar melodies, harmoniums and other folk instruments.<br />Recommended listening: <a href="http://sharebee.com/2b3a7906" rel="nofollow">The Buried Stream</a><br /><br /><span style="font-size:25pt"><strong><a href="http://www.last.fm/music/Ariel+Kalma" class="bbcode_artist">Ariel Kalma</a></strong></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/_/4607541/Ariel+Kalma+1975Afromedit10013.jpg" /><br />This French composer likes to mix field recordings (e.g. rainforests) with relaxing, soothing ambiental, somewhat New Agey analog synth melodies to create an amazing effect. Still no idea of the sound? Imagine <em>Rubycon</em>-era Tangerine Dream recording an album in the middle of Amazon. This is what <em>Osmose</em> sounds like.<br />Recommended listening: <a href="http://allegory-of-allergies.blogspot.com/2008/11/ariel-kalma-osmose-1978-2006-reissue.html" rel="nofollow">Osmose</a><br /><br /><span style="font-size:25pt"><strong><a href="http://www.last.fm/music/Starving+Weirdos" class="bbcode_artist">Starving Weirdos</a></strong></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/_/3251461/Starving+Weirdos.jpg" /><br />I don't know if the band name is some kind of an ironic commentary on the dependency between the type of music played by the band and their incomes. But I know they play some interesting coastal ambient. Coastal is the key-word here. You can almost feel a cool breeze, a vast space and an ocena spray on your face listening to this. Like Sun Araw's <em>Beach Head</em> moved to the North.<br />Recommended listening: Today is the Clearest Stream<br /><br /><span style="font-size:25pt"><strong><a href="http://www.last.fm/music/People" class="bbcode_artist">People</a></strong></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/_/288040/People.jpg" /><br />A little-known Japanese psych band from the early seventies, who recorded a small gem. A very interesting concept album which is a mix of psychedelic rock, traditional Japanese music, all this based on Buddhist religion.<br />Recommended listening: <a href="http://link-protector.com/728306" rel="nofollow">Ceremony: Buddha Meet Rock</a> <br /><br /><span style="font-size:25pt"><strong><a href="http://www.last.fm/music/Oneohtrix+Point+Never" class="bbcode_artist">Oneohtrix Point Never</a></strong></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/_/24918103/Oneohtrix+Point+Never+btm_11408_3819.jpg" /><br />A one-man project by Daniel Lopatin (of <a href="http://www.last.fm/music/Infinity+Window" class="bbcode_artist">Infinity Window</a> focusing on synthesizers (Roland Juno 60 especially). Beautiful ambient/drone/psychedelic synthy soundscapes, with endless wav(v)es of oscillation and various electronic effects. A soundtrack to a fantasy/sci-fi movie from the 80s. Seriously, get this stuff if you enjoy early Popol Vuh or Emeralds.<br />Recommended listening: A Pact Between Strangers<br /><br /><a href="http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2008/11/07/29k8df_feed_your_head!_5"><strong>FYH 5</strong></a><br /><a href="http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2008/08/25/24rrv5_feed_your_head_4"><strong>FYH 4</strong></a><br /><a href="http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2008/03/20/4dmj_feed_your_head%2521_%252303"><strong>FYH 3</strong></a><br /><a href="http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2007/12/08/4dmi_feed_your_head%2521_%252302"><strong>FYH 2</strong></a><br /><a href="http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2007/06/02/4dmh_feed_your_head%2521_%252301"><strong>FYH 1</strong></a></div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>Parszywa Dwunacha, czyli 2008 w kaprawych oczach ZSRR'a.</title>
         <link>http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2009/01/08/2dtuhm_parszywa_dwunacha%2C_czyli_2008_w_kaprawych_oczach_zsrr%27a.</link>
         <pubDate>Thu, 8 Jan 2009 23:15:28 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2009/01/08/2dtuhm_parszywa_dwunacha%2C_czyli_2008_w_kaprawych_oczach_zsrr%27a.</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode">Witajcie lizergojady,<br />Przez cały 2008 starałem się wpakować w swoją kryształową czachę jak najwięcej ciekawej muzyki, starając się nie ograniczać się do jakiejś niszy gatunkowej. Mniej lub bardziej to wyszło, w końcu postanowiłem opublikować listę moich ulubionych dwunastu albumów wydanych w roku wszechpańskim 2008.<br /><br />Pamiętajcie, że to jest tylko de best of de best in maj opinjon, pełna lista albumów z 2008 które mi się spodobały znajduje się <a href="http://rateyourmusic.com/list/ZSRR/2008" rel="nofollow">TUTAJ</a>.<br /><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Valet" class="bbcode_artist">Valet</a> - Naked Acid</strong><br /><img src="http://xs225.xs.to/xs225/08116/folder355.jpg" /><br />Goły Kwas? Trzeba być gołym i na kwasie by wymyślić taki tytuł dla albumu. Późnowieczorny/nocny psyyyyyyyyyyyyyyyyyych.<br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=vcy3l5__lSI" rel="nofollow">Valet - Kehaar</a><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Pocahaunted" class="bbcode_artist">Pocahaunted</a> - Island Diamonds</strong><br /><img src="http://www.isarapix.org/pix34/1231454407.jpg" /><br />Dwie dziołchy z LA znowu poganizują wszystko dookoła, tym razem dodając do tego elementy dubu, który wszystko jeszcze bardziej poganizuje. Trans i ogólne odrealnienie.<br /><a href="http://panzerfaust.wrzuta.pl/audio/80dluxPcxj/pocahaunted_-_ashes_is_white" rel="nofollow">Pocahaunted - Ashes is White</a><br /><a href="http://metamorphogenesis.wrzuta.pl/audio/oxhIaODsqr/pocahaunted_-_riddim_queen" rel="nofollow">Pocahaunted - Riddim Queen</a><br /><a href="http://panzerfaust.wrzuta.pl/audio/30ob8K9oDU/pocahaunted_-_time_fist" rel="nofollow">Pocahaunted - Time Fist (CD Bonus Track)</a><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Sun+Araw" class="bbcode_artist">Sun Araw</a> - Beach Head/Boat Trip EP</strong><br /><img src="http://www.isarapix.org/pix43/1231454493.jpg" /> <img src="http://www.isarapix.org/pix87/1231454562.jpg" /><br />Numero Uno roku 2008 jak dla mnie. EP-ka i LP na tym samym miejscu, bo są to wydawnictwa które niemalże zmieniły mnie od środka na wewnątrz. Z polodowcowego zimnolubnego niedźwiedzia jaskiniowego stałem się tropikalnym ptakiem, właśnie przez te dwa wydawnictwa. Totalna tropikalna, rozleniwiona, słoneczna psychodelia. Słońce i dżungle. I &quot;nagrania terenowe&quot; mistrzowsko uzupełniające klimat lasu równikowego (Boat Trip) czy tropikalnej wyspy (Beach Head). Gorrrrąco polecam. Szczepionki niepotrzebne.<br /><a href="http://panzerfaust.wrzuta.pl/audio/m7TTR7Zgfs/sun_araw_-_in_the_trees" rel="nofollow">Sun Araw - In the Trees</a><br /><a href="http://panzerfaust.wrzuta.pl/audio/AatITKWllR/sun_araw_-_canopy" rel="nofollow">Sun Araw - Canopy</a><br /><a href="http://panzerfaust.wrzuta.pl/audio/qpXCIL68sz/sun_araw_-_thoughts_are_bells" rel="nofollow">Sun Araw - Thoughts Are Bells</a><br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=-u70hXTJqgM" rel="nofollow">Sun Araw - Horse Steppin</a><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Magic+Lantern" class="bbcode_artist">Magic Lantern</a> - High Beams</strong><br /><img src="http://www.isarapix.org/pix20/1231454811.jpg" /><br />Kwasiasto-ziołowe gitarowe wyprawy w stronę krainy wiecznych tripów. Jest ostro i niemal krautrockowo, bywa też transowo i prawie medytacyjnie. Wznoszące i opadające masy gęsto poskładanych ociekających lepkim psychem gitarowych solówek. Światłość!<br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=e5bk_yVTynw" rel="nofollow">Magic Lantern - Feasting on Energy</a><br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=U7PrjO6rh90" rel="nofollow">Magic Lantern - Vampires in Heat</a><br /><a href="http://panzerfaust.wrzuta.pl/audio/tK4DVruFlc/magic_lantern_-_cactus_raga" rel="nofollow">Magic Lantern - Cactus Raga</a><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Autechre" class="bbcode_artist">Autechre</a> - Quaristice</strong><br /><img src="http://www.colere.pl/recenzje-muzyka/ae_quaristice.jpg" /><br />Plink plank plonk. Autechrejczycy z Rochdale koło Manchesteru znowu tną wszystko na kawałki i mieszają to z ambientowymi plamami tworząc jakąś potworną kosmisze elektronisze sałatkę polaną industrialnym sosem. Dobra, to było okropnie pretensjonalne. Po prostu chodzi o to, że kolejnym albumem duet z UK udowadnia, że nie bez powodu są uznawani za najbardziej &quot;doprzodową&quot; elektroniczną formację ostatniej dekady (właściwie to już dwóch!). Przygotujcie się na... A właściwie się nie przygotowujcie. Na muzykę Autechre nie da się przygotować. Mindfuck!<br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=acuwRHIWL_o" rel="nofollow">Autechre - plyPhon</a><br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=c08Lv52FE9s" rel="nofollow">Autechre - Paralel Suns</a><br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=p30vM4-csdE" rel="nofollow">Autechre - BNC Castl</a><br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=MSdP-Nlsq1A" rel="nofollow">Autechre - Theswere</a><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Super+Minerals" class="bbcode_artist">Super Minerals</a> - The Pelagics</strong><br /><img src="http://www.isarapix.org/pix17/1231455203.jpg" /><br />Ocean. Bezmiar i niezmierzona głębokość oceanu. Taki jakby &quot;concept album&quot;, utwory na albumie opierają się na strefach głębokości w oceanie, zaczynając na rozświetlonych falach, poprzez mroczne odmęty aż do samego dna rowów oceanicznych. Im głębiej, tym mroczniej. Niesamowity ambient, w sam raz na noc. Najlepiej słuchać od początku do końca, wtedy efekt jest najlepszy.<br /><a href="http://panzerfaust.wrzuta.pl/audio/51qKcOejmH/super_minerals_-_photic" rel="nofollow">Super Minerals - Photic</a><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Bardo+Pond" class="bbcode_artist">Bardo Pond</a> - Batholith</strong><br /><img src="http://www.isarapix.org/pix20/1231455311.jpg" /><br />Legendarna banda narkołyków z Filadelfii w Juesej wydała kolejny album. A właściwie kompilację. Ale nie żeby tam zaraz jakieś odrzuty ze studia. Naprawdę przemyślane i porządne kawałki zawierające wszystko co powinny zawierać kawałki Bardo SADZAwki. Jedyne w swoim rodzaju brzmienie BP, którzy zawsze brzmią jakby chcieli zagrać coś dobrze, a są zbyt zaćpani, by grać dokładnie. I to dodaje muzyce autentyczności.<br /><a href="http://panzerfaust.wrzuta.pl/audio/s0DGYiOwwa/bardo_pond_-_a_tune" rel="nofollow">Bardo Pond - A Tune</a><br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=mB1L6v4beTI" rel="nofollow">Bardo Pond - Push Yer Head</a><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Religious+Knives" class="bbcode_artist">Religious Knives</a> - The Door</strong><br /><img src="http://www.isarapix.org/pix91/1231455605.jpg" /><br />Jakoś tak pustynnie, hałaśliwie, gorąco i ogólnie psychowo na tym albumie. Brzmi jak nagrany w gorącej piwnicy podczas jakiegoś narkomaratonu. Momentami mrocznie. Klimatu dodają szczególnie organki żywo przypominające lata 60. Droniasto.<br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=Cpmtbd1nMSw" rel="nofollow">Religious Knives - Downstairs</a><br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=KNpFs-2MWPs" rel="nofollow">Religious Knives - Major Score</a><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Portishead" class="bbcode_artist">Portishead</a> - Third</strong><br /><img src="http://i123.photobucket.com/albums/o305/GaRaj/90_1020-Portishead-third-1.jpg" /><br />Leniuchy z Portishead po 11 latach (10 latach licząc &quot;Live in Roseland NYC&quot;) nagrali kolejny album. Ale czy naprawdę leniuchy? Album naprawdę sprawia wrażenie dopracowanego, teksty jak zwykle dość mroczne, a do tego ciekawe zmiany pomiędzy stylami. Nadal mamy tu dużo trip-hopu, ale pojawia się też eksperymentalna elektronika czy industrial. Zaskakuje nawet &quot;Deep Water&quot;, który brzmi jak jakaś hawajska ballada z lat 40. ocalona od zapomnienia w jakimś przepastym archiwum. Ogólnie Portishead miło zaskakuje (jak zwykle zazwyczaj). Uwaga: bardzo chwytliwe!<br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=ZCmB1oSueIo" rel="nofollow">Portishead - Silence</a><br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=o6h_-JAlLnI" rel="nofollow">Portishead - Hunter</a><br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=2aAW7WjEpCQ" rel="nofollow">Portishead - The Rip</a><br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=1iWj0tO7qjg" rel="nofollow">Portishead - Machine Gun</a><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Grouper" class="bbcode_artist">Grouper</a> - Dragging a Dead Deer Up a Hill</strong><br /><img src="http://media.collegepublisher.com/media/paper410/stills/mtk77ty9.jpg" /><br />Leniwy i lekko melancholijny folko-ambient z granicy jawy i snu. Dużo mniej tu ambientu i drone'u niż na poprzednich wydawnictwach Groupera, dużo więcej za to akustycznych gitar i ciekawych tekstów. Highlight: &quot;High Water/I'd Rather be Sleeping&quot;.<br /><a href="http://panzerfaust.wrzuta.pl/audio/pJn55hJ0XC/grouper_-_heavy_water_i_d_rather_be_sleeping" rel="nofollow">Grouper - Heavy Water/I'd Rather Be Sleeping</a><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Gunslingers" class="bbcode_artist">Gunslingers</a> - No More Invention</strong><br /><img src="http://www.isarapix.org/pix54/1231455715.jpg" /><br />Napaliłem się strasznie na ten album po tym jak Julian Cope ogłosił go albumem miesiąca na swojej stronie internetowej. Kiedy wreszcie znalazłem album, przekonałem się że ma rację. Dziewięć ultraszybkich, karkołomnych kompozycji, które wpadają pod wymyślony przeze mnie nurt <em>biker psych</em>. Trochę tu punka, trochę psychodelii, trochę noise rocka i trochę surf rocka. Czyste szaleństwo. Zrywa czerep, chciałoby się rzec. I o ile się nie mylę, co najmniej jeden członek Gunslingers gra też w Aluk Todolo. To mówi samo za siebie.<br /><a href="http://panzerfaust.wrzuta.pl/audio/aaHQptUClG/gunslingers_-_gigolo_albinos" rel="nofollow">Gunslingers - Gigolo Albinos</a><br /><br />EDIT: Dodaję jeszcze parę albumów, które dotrwały zapamiętania godniejszego niż przedtem zakładałem.<br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/music/Emeralds" class="bbcode_artist">Emeralds</a> - Solar Bridge</strong><br /><img src="http://4.bp.blogspot.com/_0Gqh_bk6ag0/SKez9j6clOI/AAAAAAAAAWo/vPTKV6wipl4/s400/solar+bridge.jpeg" /><br />Oto czysty drone. Narastający, nieustępliwy, potężny. Surowy i jednocześnie niesamowita ściana w dźwięku przechodząca następnie w bajowy ambient, przypominający najlepsze dokonania Tangerine Dream.</div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>Feed Your Head! 5</title>
         <link>http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2008/11/07/29k8df_feed_your_head%21_5</link>
         <pubDate>Fri, 7 Nov 2008 18:34:07 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2008/11/07/29k8df_feed_your_head%21_5</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode">Another issue of <strong>Feed Your Head</strong>, your place for unlistenable druggy music!<br /><br /><span style="font-size:25pt"><a href="http://www.last.fm/music/Magic+Lantern" class="bbcode_artist">Magic Lantern</a></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/_/8140805.jpg" /><br />Let's start with some awesomely superb band from the United States of America. Magic Lantern is a relatively new band, and they play wonderful psychedelic rock/acid rock with elements of krautrock. <a href="http://www.last.fm/music/The+Beat+of+the+Earth" class="bbcode_artist">The Beat of the Earth</a> meets <a href="http://www.last.fm/music/Amon+D%C3%BC%C3%BCl+II" class="bbcode_artist">Amon D&uuml;&uuml;l II</a>. They released one album so far. <em>High Beams</em>. Very highly recommended, <a href="http://sunflowerchakramilk.blogspot.com/2008/10/magic-lantern-high-beams.html" rel="nofollow">grab it at Sunflower Chakra Milk.</a><br /><br /><span style="font-size:25pt"><a href="http://www.last.fm/music/Sun+Araw" class="bbcode_artist">Sun Araw</a></span><br /><img src="http://www.isarapix.org/pix68/1226089401.jpg" /><br />A side project of Magic Lantern guitarist, Sun Araw explores the drone end of the spectrum and creates a world of eternal lazy summer, somewhere in the tropics. Field recordings of exotic birds, bells, reverb-drenched vocals and ethereal guitar melodies.<br /><strong>Start with:</strong> <a href="http://weedtemple.blogspot.com/2008/10/sun-araw-beach-head.html" rel="nofollow">Beach Head.</a><br /><br /><span style="font-size:25pt"><a href="http://www.last.fm/music/Super+Minerals" class="bbcode_artist">Super Minerals</a></span><br /><img src="http://www.isarapix.org/pix12/1226080911.jpg" /><br />Another side project by a member of Magic Lantern. The most ambient-like of all ML side projects. By using guitars and a plethora of guitar effects Super Minerals creates some very &quot;oceanic&quot; atmosphere. Truly relaxing, great for falling asleep. A &quot;concept album&quot; about the various areas of depth in the ocean, called pelagics.<br /><strong>Start With:</strong> <a href="http://killedincars.blogspot.com/2008/10/super-minerals-pelagics-stunned-records.html" rel="nofollow">The Pelagics.</a><br /><br /><span style="font-size:25pt"><a href="http://www.last.fm/music/Pyramid" class="bbcode_artist">Pyramid</a></span><br /><img src="http://www.isarapix.org/pix26/1226080993.jpg" /><br />Very rare and criminally unknown, this krautrock gem from 1976 offers a beautiful atmosphere filled with psychedelia and great production. If you like krautrock and long instrumentals, you must check this out.<br /><strong>Start with:</strong> <a href="http://direct-waves.blogspot.com/2007/03/pyramid-st-1976-germany.html" rel="nofollow">Pyramid.</a><br /><br /><span style="font-size:25pt"><a href="http://www.last.fm/music/Brightblack+Morning+Light" class="bbcode_artist">Brightblack Morning Light</a></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/_/205566.jpg" /><br />What if a bunch of hippies got locked up in a room full of jazz and soul recordings for a month and then got instruments? Brightblack Morning Light is the answer; this is some really blissed-out jazz-like music. Very chilling, like a warm summer evening on the shore of a sea/lake. Their newest release, <a href="http://weedtemple.blogspot.com/2008/10/brightblack-morning-light-motion-to.html" rel="nofollow">Motion to Rejoin</a> is a good place to start.<br /><br /><span style="font-size:25pt"><a href="http://www.last.fm/music/Growing" class="bbcode_artist">Growing</a></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/_/437113.jpg" /><br />When Growing were playing in Poland in early 2008, I didn't really care to see them. I barely knew anything by them, probably only heard a track or two on Last.fm radio. Months passed. Then, in August 2008, I downloaded their latest album, <em>All the Way</em>, just because I found the artwork very interesting. And I was like, huh, <em>wow</em>! Very futuristic ambient/drone created by playing simple guitar tones then processed with countless effects. Good stuff if you feel like listening to some more &quot;dynamic&quot; ambient.<br /><strong>Start with:</strong> <a href="http://weedtemple.blogspot.com/2008/10/suddenly-growing-everywhere.html" rel="nofollow">Either <em>The Soul of the Rainbow and the Harmony of Light</em> or <em>All the Way</em>.</a><br /><br /><span style="font-size:25pt"><a href="http://www.last.fm/music/Sic+Alps" class="bbcode_artist">Sic Alps</a></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/500/6958553.jpg" /><br />Now, Sic Alps, they play some really good lo-fi noise pop/slightly psychedelic rock. Sounds very much like the bands from the 60s, but much more raw and distorted. Short songs, catchy melodies and poppy-psych atmosphere.<br /><strong>Start with:</strong> Their new album, <a href="http://ikilledthedarkness.blogspot.com/2008/09/sic-alps-us-ez-2008.html" rel="nofollow">U.S. EZ</a><br /><br /><span style="font-size:25pt"><a href="http://www.last.fm/music/Pocahaunted" class="bbcode_artist">Pocahaunted</a></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/500/4914019.jpg" /><br />Wow, these girls are really getting a lot of publicity these days, I think. I'm waiting for Pitchfork media to start reviewing their albums. LOL JK. But the fact they're getting publicity doesn't mean their music is bad. Some really good psychedelic drone with great vocals done by the girls (they're not sisters, sorry, <em>mea culpa</em>). Hipster drone? Who the fuck cares. They're still great.<br /><strong>Start with:</strong> <a href="http://weedtemple.blogspot.com/2008/10/pocahaunted-island-diamonds.html" rel="nofollow">Island Diamonds.</a><br /><br /><span style="font-size:25pt"><a href="http://www.last.fm/music/Magik+Markers" class="bbcode_artist">Magik Markers</a></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/500/3051284.jpg" /><br />Chaos. That's the word that comes to mind when one hears the songs by Magik Markers. This noise rock/no wave band is probably one of the most prolific and original noise bands of today. Very intense stuff. Oh, and the female vocalist does some great vocals.<br /><strong>Start with:</strong> <a href="http://honeyteeth.com/?p=12" rel="nofollow">I Trust My Guitar, ETC.</a><br /><br /><span style="font-size:25pt"><a href="http://www.last.fm/music/P%C3%A4rson+Sound" class="bbcode_artist">P&auml;rson Sound</a></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/_/560612.jpg" /><br />The Swedes do it again. These guys are one of the earliest and the most experimental Swedish psych bands. They recorded the self-titled album between 1967 and 1968, but it wasn't until 2001(!), when the album was released. Some top-notch droney psychedelic rock, sounding like krautrock at times. Highly recommended.<br /><strong>Start with:</strong> <a href="http://letslivemusic.blogspot.com/2008/06/prson-sound-prson-sound.html" rel="nofollow">Pärson Sound</a><br /><br /><br /><strong><a href="http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2008/08/25/24rrv5_feed_your_head_4">Feed Your Head! 4</a><br /><a href="http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2008/03/20/4dmj_feed_your_head%2521_%252303">Feed Your Head! 3</a><br /><a href="http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2007/12/08/4dmi_feed_your_head%2521_%252302">Feed Your Head! 2</a><br /><a href="http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2007/06/02/4dmh_feed_your_head%2521_%252301">Feed Your Head! 1</a></strong></div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>Feed Your Head 4</title>
         <link>http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2008/08/25/24rrv5_feed_your_head_4</link>
         <pubDate>Mon, 25 Aug 2008 20:07:44 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2008/08/25/24rrv5_feed_your_head_4</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode">Or: Rather obscure psychedelic/experimental/stoner stuff no-one cares about part 4.<br /><br /><span style="font-size:20pt"><a href="http://www.last.fm/music/Pharaoh+Overlord" class="bbcode_artist">Pharaoh Overlord</a></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/500/157899.jpg" /><br />The shortest description for Pharaoh Overlord (side project by <a href="http://www.last.fm/music/Circle" class="bbcode_artist">Circle</a> members) is: <strong>hypnotic stoner loops</strong>. That's right, loops. Take a really fuzzy stoner rock riff and keep it the same for around 10 minutes, adding various guitar effects and layers in the background, you get the image of PO's music. Oh, and it just struck me: the guy on the left is probably rolling a joint. Well, shit, it's stoner rock, after all! Very droney stoner rock.<br /><em>Start with:</em> <strong>#1</strong><br /><br /><span style="font-size:20pt"><a href="http://www.last.fm/music/Roy+Montgomery" class="bbcode_artist">Roy Montgomery</a></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/_/38984.jpg" /><br />This guy is so <strong>straightforward fuckawesome</strong> I don't even know where to start. Seriously. I'm not sure what is better: absolutely beautiful, celestial melodies of eternal summer or really trippy guitar effects and great production: this is really music for the head. Very, VERY pleasant, perfect for sunny summer when you're lying on a beautiful meadow with an mp3 player in your hand. Instrumental droney space psychedelia, or something.<br /><em>Start with:</em> <strong>Temple IV</strong><br /><br /><span style="font-size:20pt"><a href="http://www.last.fm/music/Raccoo-oo-oon" class="bbcode_artist">Raccoo-oo-oon</a></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/_/412041.jpg" /><br />Well, well, well, what have we got here? Four weirdos from Iowa City playing experimental psychedelic noise rock. Sounds weird enough? Just wait for the drums to kick in. At first I thought it's gonna be just another freaky psychedelic band, but the spastic drumming saved the day. When it comes to noise effects, they seem to share a lot with <a href="http://www.last.fm/music/Black+Dice" class="bbcode_artist">Black Dice</a>, which is a good thing. <br /><em>Start with:</em> <strong>Behold Secret Kingdom</strong><br /><br /><span style="font-size:20pt"><a href="http://www.last.fm/music/Sarin+Smoke" class="bbcode_artist">Sarin Smoke</a></span><br />Guitars, guitars, GUITARS. Nothing else in here. But instead of acid jamming, there is a lot of peaceful, meditative drones. Recommended playing: during the rain. Warning: you may forget about such thing as time when listening to this.<br /><em>Start with:</em> <a href="http://deletedscenesforgottendreams.blogspot.com/search?q=sarin+smoke" rel="nofollow"><strong>Smokescreen</strong></a><br /><br /><span style="font-size:20pt"><a href="http://www.last.fm/music/The+Beat+of+the+Earth" class="bbcode_artist">The Beat of the Earth</a></span><br />The 60s, man! This extremely rare record from 1967 quickly became one of my favourite album from the 60s, almost beating Pink Floyd's <em>The Piper at the Gates of Dawn</em>. Two over-20 minute tracks with one huge acid jam. Hippie energy and very interesting ideas, like samples of Scottish bagpipes or hilarious dialogues in the middle of the track. Recommended.<br /><em>Start with:</em> <a href="http://chrisgoesrocks.blogspot.com/2007/10/time-for-some-superb-us-psychedelia.html" rel="nofollow"><strong>The Beat of the Earth</strong></a><br /><br /><span style="font-size:20pt"><a href="http://www.last.fm/music/Suma" class="bbcode_artist">Suma</a></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/500/249366.jpg" /><br />Now that's some heavy shit. Bombastic, monolithic stoner metal from Sweden with thunderous drums and almost Sunn O)))-like guitars. You don't get much heavier than this. Not for the squeamish, definitely.<br /><em>Start with:</em> <strong>Let the Churches Burn</strong><br /><br /><span style="font-size:20pt"><a href="http://www.last.fm/music/Hash+Jar+Tempo" class="bbcode_artist">Hash Jar Tempo</a></span><br /><img src="http://userserve-ak.last.fm/serve/_/2338617.jpg" /><br />Taking their name from legendary krautrockers <a href="http://www.last.fm/music/Ash+Ra+Tempel" class="bbcode_artist">Ash Ra Tempel</a>, this collaboration between <a href="http://www.last.fm/music/Roy+Montgomery" class="bbcode_artist">Roy Montgomery</a> and <a href="http://www.last.fm/music/Bardo+Pond" class="bbcode_artist">Bardo Pond</a> goes further and further. Roy's godly guitar work combined with BPond's trippyness and great drums creates the unique atmposphere. Very spacey and droney. If you like the works of both bands, you should like it.<br /><em>Start with:</em> <a href="http://weedtemple.blogspot.com/2008/08/hash-jar-tempo-well-oiled.html" rel="nofollow"><strong>Well Oiled</strong></a><br /><br /><span style="font-size:20pt"><a href="http://www.last.fm/music/Midnite+Snake" class="bbcode_artist">Midnite Snake</a></span><br /><img src="http://www.pittsburghcitypaper.ws/binary/fd6e/14_0004_midnightsnake.jpg" /><br />Fucking hell. Right when I was getting bored by <a href="http://www.last.fm/music/The+Psychic+Paramount" class="bbcode_artist">The Psychic Paramount</a> and I was starting to worry that they aren't releasing any new material, I discovered Midnite Snake. Same level of energy, aggressiveness and psychedelic noise acid-ness. They ripped my head off and raped my ears with their wild riffage and fast drumming. Keyword: <strong>Distortion.</strong><br /><em>Start with:</em> <strong>Midnite Snake</strong><br /><br /><br />That's all for now, folks!</div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>A little wake and bake on a sunny summer morning.</title>
         <link>http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2008/07/31/23f73c_a_little_wake_and_bake_on_a_sunny_summer_morning.</link>
         <pubDate>Thu, 31 Jul 2008 09:00:07 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2008/07/31/23f73c_a_little_wake_and_bake_on_a_sunny_summer_morning.</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode"><img src="http://images27.fotosik.pl/257/1fa458f2c4723ccamed.jpg" /><br /><br />So I woke up about 30 minutes ago and did and little wake and bake immediately after this (with a very little amount of weed, I'm saving the rest for tomorrow - which is my birthday. But damn, I feel SO high (SO cash). Maybe it's because I'm hungry and and I haven't eaten the breakfast yet. Or maybe it's because of the &quot;freshness&quot; of body and mind... <br /><br />Anyway, I'm fucking floating. Or something. I feel so lightheaded that I could be one of those little zeppelins carrying advertisements. <br /><br />As usual I can't decide about which music should I choose. I start with <a href="http://www.last.fm/music/Venetian+Snares" class="bbcode_artist">Venetian Snares</a> (<a title="Venetian Snares - Rossz csillag alatt sz&uuml;letett" href="http://www.last.fm/music/Venetian+Snares/Rossz+csillag+alatt+sz%C3%BCletett" class="bbcode_album">Rossz csillag alatt sz&uuml;letett</a> to be exact). Goes pretty well, but maybe a little to rapid for the mood I am in currently. How about some <a href="http://www.last.fm/music/Jesu" class="bbcode_artist">Jesu</a> then? Bah, too depressing. The answer is: <a href="http://www.last.fm/music/Love" class="bbcode_artist">Love</a>. I put on <a title="Love &ndash; Revelation" href="http://www.last.fm/music/Love/_/Revelation" class="bbcode_track">Revelation</a> and sink in the sheer awesomness that is this freeform bluesy psychedelic 19-minute jam.<br /><br />I borrowed some books from the library, one of them is Fahrenheit 451 by Ray Bradbury. Awesome idea for a plot and the setting in future, with this retro-furutrism scent that can almost be detected with human nose.<br /><br />I had a fucking download spree last night before going to sleep. I downloaded a shitload of black metal albums, including <a href="http://www.last.fm/music/Ad+Hominem" class="bbcode_artist">Ad Hominem</a>, some stuff by <a href="http://www.last.fm/music/A+Silver+Mt.+Zion" class="bbcode_artist">A Silver Mt. Zion</a> and <a href="http://www.last.fm/music/John+Wiese" class="bbcode_artist">John Wiese</a>. I have yet to listen to it all.<br /><br />Time to go outside.<br /><br /><br /><em>And soon I'll be adding a new issue of <strong>Feed Your Head!</strong> be prepared.</em><br /><em>Niebawem kolejna edycja <strong>Feed Your Head!</strong>. Bądzćie gotowi.</em></div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>Another blah-blah useless Top Ten something.</title>
         <link>http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2008/06/17/2127kv_another_blah-blah_useless_top_ten_something.</link>
         <pubDate>Tue, 17 Jun 2008 21:54:57 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2008/06/17/2127kv_another_blah-blah_useless_top_ten_something.</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode">So this is supposed to count my top 10 artists in my but because my top 10 charts suck I'll use the charts from the last 3 months instead. HA!<br /><br />1. <a href="http://www.last.fm/music/Autechre" class="bbcode_artist">Autechre</a><br />first song I heard of theirs: <a title="Autechre &ndash; Gantz Graf" href="http://www.last.fm/music/Autechre/_/Gantz+Graf" class="bbcode_track">Gantz Graf</a><br />song that made me fall in love: <a title="Autechre &ndash; 6IE.CR" href="http://www.last.fm/music/Autechre/_/6IE.CR" class="bbcode_track">6IE.CR</a><br />current favourite song: <a title="Autechre &ndash; Clipper" href="http://www.last.fm/music/Autechre/_/Clipper" class="bbcode_track">Clipper</a><br /><br />2. <a href="http://www.last.fm/music/German+Oak" class="bbcode_artist">German Oak</a><br />first song I heard of theirs: <a title="German Oak &ndash; Swastika Rising" href="http://www.last.fm/music/German+Oak/_/Swastika+Rising" class="bbcode_track">Swastika Rising</a><br />song that made me fall in love: <a title="German Oak &ndash; Raid over D&uuml;sseldorf" href="http://www.last.fm/music/German+Oak/_/Raid+over+D%C3%BCsseldorf" class="bbcode_track">Raid over D&uuml;sseldorf</a><br />current favourite song: <a title="German Oak &ndash; Dankwart, Ruediger &amp; Hildebrand" href="http://www.last.fm/music/German+Oak/_/Dankwart%252C%2BRuediger%2B%2526%2BHildebrand" class="bbcode_track">Dankwart, Ruediger &amp; Hildebrand</a><br /><br />3. <a href="http://www.last.fm/music/Cluster" class="bbcode_artist">Cluster</a><br />first song I heard of theirs: <a title="Cluster &ndash; Apropos Cluster" href="http://www.last.fm/music/Cluster/_/Apropos+Cluster" class="bbcode_track">Apropos Cluster</a><br />song that made me fall in love: <a title="Cluster &ndash; Georgel" href="http://www.last.fm/music/Cluster/_/Georgel" class="bbcode_track">Georgel</a><br />current favourite song: <a title="Cluster &ndash; Hollywood" href="http://www.last.fm/music/Cluster/_/Hollywood" class="bbcode_track">Hollywood</a><br /><br />4. <a href="http://www.last.fm/music/Acid%2BMothers%2BTemple%2B%2526%2BThe%2BMelting%2BParaiso%2BU.F.O." class="bbcode_artist">Acid Mothers Temple &amp; The Melting Paraiso U.F.O.</a><br />first song I heard of theirs: <a title="Acid Mothers Temple &amp; The Melting Paraiso U.F.O. &ndash; Electric Love Machine" href="http://www.last.fm/music/Acid%2BMothers%2BTemple%2B%2526%2BThe%2BMelting%2BParaiso%2BU.F.O./_/Electric+Love+Machine" class="bbcode_track">Electric Love Machine</a><br />song that made me fall in love: <a title="Acid Mothers Temple &amp; The Melting Paraiso U.F.O. &ndash; Ziggy Sitar Dust Raga" href="http://www.last.fm/music/Acid%2BMothers%2BTemple%2B%2526%2BThe%2BMelting%2BParaiso%2BU.F.O./_/Ziggy+Sitar+Dust+Raga" class="bbcode_track">Ziggy Sitar Dust Raga</a><br />current favourite song: <a title="Acid Mothers Temple &amp; The Melting Paraiso U.F.O. &ndash; La Le Lo" href="http://www.last.fm/music/Acid%2BMothers%2BTemple%2B%2526%2BThe%2BMelting%2BParaiso%2BU.F.O./_/La+Le+Lo" class="bbcode_track">La Le Lo</a><br /><br />5. <a href="http://www.last.fm/music/Sunburned+Hand+Of+The+Man" class="bbcode_artist">Sunburned Hand Of The Man</a><br />first song I heard of theirs: <a title="Sunburned Hand Of The Man &ndash; The Soft Hustle" href="http://www.last.fm/music/Sunburned+Hand+Of+The+Man/_/The+Soft+Hustle" class="bbcode_track">The Soft Hustle</a><br />song that made me fall in love: <a title="Sunburned Hand Of The Man &ndash; Shitless" href="http://www.last.fm/music/Sunburned+Hand+Of+The+Man/_/Shitless" class="bbcode_track">Shitless</a><br />current favourite song: <a title="Sunburned Hand Of The Man &ndash; Eggshell Blues" href="http://www.last.fm/music/Sunburned+Hand+Of+The+Man/_/Eggshell+Blues" class="bbcode_track">Eggshell Blues</a><br /><br />6. <a href="http://www.last.fm/music/Negativland" class="bbcode_artist">Negativland</a><br />first song I heard of theirs: <a title="Negativland &ndash; Theme from a Big 10-8 Place" href="http://www.last.fm/music/+noredirect/Negativland/_/Theme+from+a+Big+10-8+Place" class="bbcode_track">Theme from a Big 10-8 Place</a><br />song that made me fall in love: <a title="Negativland &ndash; Time Zones" href="http://www.last.fm/music/Negativland/_/Time+Zones" class="bbcode_track">Time Zones</a><br />current favourite song: <a title="Negativland &ndash; Sycamore" href="http://www.last.fm/music/Negativland/_/Sycamore" class="bbcode_track">Sycamore</a><br /><br />7. <a href="http://www.last.fm/music/Popol+Vuh" class="bbcode_artist">Popol Vuh</a><br />first song I heard of theirs: <a title="Popol Vuh &ndash; Ich mache einen Spiegel" href="http://www.last.fm/music/Popol+Vuh/_/Ich+mache+einen+Spiegel" class="bbcode_track">Ich mache einen Spiegel</a><br />song that made me fall in love: <a title="Popol Vuh &ndash; Kyrie" href="http://www.last.fm/music/Popol+Vuh/_/Kyrie" class="bbcode_track">Kyrie</a><br />current favourite song: <a title="Popol Vuh &ndash; In den G&auml;rten Pharaos" href="http://www.last.fm/music/Popol+Vuh/_/In+den+G%C3%A4rten+Pharaos" class="bbcode_track">In den G&auml;rten Pharaos</a><br /><br />8. <a href="http://www.last.fm/music/Ash+Ra+Tempel" class="bbcode_artist">Ash Ra Tempel</a><br />first song I heard of theirs: <a title="Ash Ra Tempel &ndash; L'hiver Doux" href="http://www.last.fm/music/Ash+Ra+Tempel/_/L%27hiver+Doux" class="bbcode_track">L'hiver Doux</a><br />song that made me fall in love: <a title="Ash Ra Tempel &ndash; Amboss" href="http://www.last.fm/music/Ash+Ra+Tempel/_/Amboss" class="bbcode_track">Amboss</a><br />current favourite song: <a title="Ash Ra Tempel &ndash; Traummaschine" href="http://www.last.fm/music/Ash+Ra+Tempel/_/Traummaschine" class="bbcode_track">Traummaschine</a><br /><br />9. <a href="http://www.last.fm/music/Shit+And+Shine" class="bbcode_artist">Shit And Shine</a><br />first song I heard of theirs: <a title="Shit And Shine &ndash; Here Come The Vikings" href="http://www.last.fm/music/Shit+And+Shine/_/Here+Come+The+Vikings" class="bbcode_track">Here Come The Vikings</a><br />song that made me fall in love: <a title="Shit And Shine &ndash; Practicing To Be A Doctor" href="http://www.last.fm/music/Shit+And+Shine/_/Practicing+To+Be+A+Doctor" class="bbcode_track">Practicing To Be A Doctor</a><br />current favourite song: <a title="Shit And Shine &ndash; The Rabbit Song" href="http://www.last.fm/music/Shit+And+Shine/_/The+Rabbit+Song" class="bbcode_track">The Rabbit Song</a><br /><br />10. <a href="http://www.last.fm/music/Om" class="bbcode_artist">Om</a><br />first song I heard of theirs: <a title="Om &ndash; On the Mountain at Dawn" href="http://www.last.fm/music/Om/_/On+the+Mountain+at+Dawn" class="bbcode_track">On the Mountain at Dawn</a><br />song that made me fall in love: <a title="Om &ndash; At Giza" href="http://www.last.fm/music/Om/_/At+Giza" class="bbcode_track">At Giza</a><br />current favourite song: <a title="Om &ndash; Annapurna" href="http://www.last.fm/music/Om/_/Annapurna" class="bbcode_track">Annapurna</a><br /><br /><strong>LALALA YEAH THAT'S ALL GOOD NIGHT ET CAETERA.</strong></div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>Amboss = Vast and Very Epic Victory.</title>
         <link>http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2008/05/28/1zzzfl_amboss_%3D_vast_and_very_epic_victory.</link>
         <pubDate>Wed, 28 May 2008 21:55:29 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/ZSRR/journal/2008/05/28/1zzzfl_amboss_%3D_vast_and_very_epic_victory.</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode"><strong><a href="http://www.last.fm/music/Ash+Ra+Tempel" class="bbcode_artist">Ash Ra Tempel</a> - <a title="Ash Ra Tempel &ndash; Amboss" href="http://www.last.fm/music/Ash+Ra+Tempel/_/Amboss" class="bbcode_track">Amboss</a></strong><br /><br /><img src="http://www.geocities.com/krautrockgroup/AlbumCovers/AshRaTemple.jpg" /><br /><br />As I'm writing this, I'm listening to the track called &quot;Amboss&quot;, played by a German krautrock/psychedelic rock band Ash Ra Tempel, based in Berlin. It's from the self-titled album, released in 1971 on Ohr label. This song is absolutely incredibly undescriptable. It's sheer power, psychedelic craziness and pure speed is incredible. It's like a duel between two gargantuic Jimi Hendrixes while flying through acid-acid filled galaxies with a speed of one thousand miles per hour. Klaus Schulze has NINE HUNDRED FUCKING HANDS. And Manuel Göttsching despite his young age (19 at the time of a recording) handles the guitar incredibly well. Also, props for incredible atmosphere and mastering, this track sounds like played in a thick smoke where the sounds is muffled by tokes of mary jane. Holy Wotan, this is pure fucking sonic bliss. Now I can see why Julian Cope loved this. And krautrock in general. This is the Light. That's all for now. Back to the Hendrixian guitar melting madness.<br /><br />This is The Spirit of Krautrock!</div>]]></description>
               </item>
   </channel>
</rss>
