<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" href="/rss.xsl" media="screen"?>
<rss version="2.0" xmlns:creativeCommons="http://backend.userland.com/creativeCommonsRssModule">
   <channel>
      <language>en</language>
      <creativeCommons:license>http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.0/uk/</creativeCommons:license>
            <pubDate>Thu, 1 Jan 1970 00:00:00 +0000</pubDate>
      <lastBuildDate>Thu, 1 Jan 1970 00:00:00 +0000</lastBuildDate>
            <ttl>60</ttl>
      <docs>http://www.audioscrobbler.net/data/webservices</docs>      <title>partyzantka's Last.fm Journal</title>
      <link>http://www.last.fm/user/partyzantka/journal</link>
      <description>The Last.fm journal for partyzantka.
        Last.fm journals are a place to talk about all things music.</description>
      <item>
         <title>Event Horizon Festival, 15 X 2011 - czyli marzenia się spełniają</title>
         <link>http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2011/10/16/4tjalq_event_horizon_festival,_15_x_2011_-_czyli_marzenia_si%C4%99_spe%C5%82niaj%C4%85</link>
         <pubDate>Sun, 16 Oct 2011 11:41:57 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2011/10/16/4tjalq_event_horizon_festival,_15_x_2011_-_czyli_marzenia_si%C4%99_spe%C5%82niaj%C4%85</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode"><a href="http://www.last.fm/festival/1900354+Event+Horizon+Festival" class="bbcode_event">Sat 15 Oct – Event Horizon Festival</a><br /><br />Ta historia powinna zacząć się od słów <br /><span class="quote"><br />...wszystko szło cudownie do momentu, kiedy nie zepsuł się samochód na drugim kilometrze autostrady za Koninem, Ewelina roztrzaskała sobie palec, zamykając niefortunnie drzwi, bo jednocześnie paliła papierosa i pisała sms oraz myślała, jak dotrzeć do Łodzi na koncert marzeń...<br /></span><br /><br /><a href="http://www.last.fm/music/living+on+venus" class="bbcode_artist">living on venus</a><br />Ewelina, Kornetka i Krycha łapią stopa przy bramkach autostrady, dlatego nie mogę wypowiedzieć się na temat jakości koncertu.<br /><br /><a href="http://www.last.fm/music/Hurt" class="bbcode_artist">Hurt</a><br />Dziewczyny pędzą samochodem Pana Anioła Stróża po gładkim asfalcie autostrady, więc omija je kolejny koncert - i dobrze, bo <a href="http://www.last.fm/music/Hurt" class="bbcode_artist">Hurt</a> to nie jest jakaś wyżyna - wiem, co mówię, bo widziałam.<br /><br /><a href="http://www.last.fm/music/Akurat" class="bbcode_artist">Akurat</a><br />Limuzyna Pana Anioła Stróża dobija na al. Bandurskiego mniej więcej w połowie koncertu, masakryczne kolejki do bramki dla biletów z ticketpro, tłumy wewnątrz - mam chyba jakiś magnes na gawiedź - w rezultacie <a title="Akurat &ndash; Hahahaczyk" href="http://www.last.fm/music/Akurat/_/Hahahaczyk" class="bbcode_track">Hahahaczyk</a> usłyszałyśmy gdzieś w kolejce do toalety, a <a title="Akurat &ndash; Do prostego człowieka" href="http://www.last.fm/music/Akurat/_/Do+prostego+cz%C5%82owieka" class="bbcode_track">Do prostego człowieka</a> już z trybun, co nie zmienia faktu, że uważam, że tą piosenką akurat zmasakrowali świetny wiersz Tuwima. Jak się okazało, to już był koniec i zespół zwinął się ze sceny. Nie było chyba jeszcze nawet 19.<br /><br />artist]Dezerter<br />O, a tutaj, to podjęłam wycieczkę do punktu medycznego - pozdrawiam ślicznego pana ratownika, mój palec jeszcze działa, ale jest z nim wcale nie lepiej - i po hot doga dla Kryśki, który to hot dog był zimny i miał za dużo cebulki. To dlatego, że mam alergię na twórczość kapeli pana Grabowskiego, od kiedy skończyłam piętnaście lat.<br /><br /><a href="http://www.last.fm/music/happysad" class="bbcode_artist">happysad</a><br />O, mamo! Znowu mentalnie miałam czternaście lat, byłam nieszczęśliwie zakochana i piosenki Hipiskładu to był mój manifest. Zespół zdecydował się na klucz wg płyt, co jest pomysłem klarownym, aczkolwiek nienajszczęśliwszym. Zaczęli więc od hitów ze <a title="happysad - Wszystko jedno" href="http://www.last.fm/music/happysad/Wszystko+jedno" class="bbcode_album">Wszystko jedno</a> - a więc klasyczne <a title="happysad &ndash; Zanim p&oacute;jdę" href="http://www.last.fm/music/happysad/_/Zanim+p%C3%B3jd%C4%99" class="bbcode_track">Zanim p&oacute;jdę</a>, <a title="happysad &ndash; psychologa!" href="http://www.last.fm/music/happysad/_/psychologa!" class="bbcode_track">psychologa!</a>, <a title="happysad &ndash; Tak mija czas" href="http://www.last.fm/music/happysad/_/Tak+mija+czas" class="bbcode_track">Tak mija czas</a>, <a title="happysad &ndash; Ja do ciebie" href="http://www.last.fm/music/happysad/_/Ja+do+ciebie" class="bbcode_track">Ja do ciebie</a> i czegoś tam jeszcze - ze zdumieniem odkryłam, że ciągle wszystko to znam na pamięć, rewolucja w uszach i umyśle, mam czternaście lat i jestem rebel riot girl. To samo mniej więcej czułam przy takich piosenkach, jak<a title="happysad &ndash; Z pamiętnika młodej zielarki" href="http://www.last.fm/music/happysad/_/Z+pami%C4%99tnika+m%C5%82odej+zielarki" class="bbcode_track">Z pamiętnika młodej zielarki</a> czy <a title="happysad &ndash; Piękna" href="http://www.last.fm/music/happysad/_/Pi%C4%99kna" class="bbcode_track">Piękna</a>, potem doszli do albumu <a title="happysad - Nieprzygoda" href="http://www.last.fm/music/happysad/Nieprzygoda" class="bbcode_album">Nieprzygoda</a>, który uwielbiałam w trzeciej klasie gimnazjum - ach, urok hiciorów typu <a title="happysad &ndash; Styrana" href="http://www.last.fm/music/happysad/_/Styrana" class="bbcode_track">Styrana</a> czy <a title="happysad &ndash; Damy radę" href="http://www.last.fm/music/happysad/_/Damy+rad%C4%99" class="bbcode_track">Damy radę</a>... Ostatnia płyta, jeśli kogokolwiek by to zdziwiło, na koniec, a więc poleciało i <a title="happysad &ndash; Taką wodą być" href="http://www.last.fm/music/happysad/_/Tak%C4%85+wod%C4%85+by%C4%87" class="bbcode_track">Taką wodą być</a>, i <a title="happysad &ndash; My się nie chcemy bić" href="http://www.last.fm/music/happysad/_/My+si%C4%99+nie+chcemy+bi%C4%87" class="bbcode_track">My się nie chcemy bić</a>, i w ogóle, miodzio.<br />Pomijając moje rozhisteryzowanie pogłębione rozsentymentalizowaniem, koncert był mierny. Nigdy nie było mi po drodze, by zobaczyć, jakie i czy w ogóle szoł kręci kapela, ale okazali się całkiem poprawni. Kontakt z publiką znikomy, piosenki zagrane prawie tak, jak na płytach, żadnych dodatkowych fajerwerków, gości specjalnych, a to przecież 10. urodziny zespołu - inne kapele umiały robić to z przytupem. I zastanawiam się, czy pan wokalista nie jest gejem, ale to prywatne zboczenie.<br /><br /><a href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno" class="bbcode_artist">Pidżama Porno</a><br />Oczywiście, że nie będę obiektywna. Nie silę się nawet na to. Ciągle mam w pamięci koncert, jaki dali prawie równe cztery lata temu [konkretniej 12 X 07] w OdNowie. Zresztą, <strong>my heart beats Pidżama Porno</strong>, od kiedy pamiętam, każdą ich piosenkę znam co do nuty i jakkolwiek brzmi to nieco psychopatycznie, jestem im wierna, oddana, wielbiąca i kochająca.<br />Nie zawiodłam się ani trochę - a trochę koncertów w życiu też widziałam - i zdania, że roznieśli system, będę się trzymać jak konstytucji. Nie poszłam wprawdzie w pogo, uważam, że za stara na to jestem - ale skakałam, piszczałam, płakałam i darłam się na moim krzesełku w sektorze L i zdecydowanie przeżywałam dwuipółgodzinny orgazm. <br />Przede wszystkim swoistym szokiem była setlista, brzmiąca następująco:<br /><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Nie wszystko co pozytywne jest legalne" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Nie+wszystko+co+pozytywne+jest+legalne" class="bbcode_track">Nie wszystko co pozytywne jest legalne</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Brudna forsa" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Brudna+forsa" class="bbcode_track">Brudna forsa</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Miejscy partyzanci" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Miejscy+partyzanci" class="bbcode_track">Miejscy partyzanci</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Taks&oacute;wki w poprzek czasu" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Taks%C3%B3wki+w+poprzek+czasu" class="bbcode_track">Taks&oacute;wki w poprzek czasu</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Gnijąca modelka w taks&oacute;wce" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Gnij%C4%85ca+modelka+w+taks%C3%B3wce" class="bbcode_track">Gnijąca modelka w taks&oacute;wce</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Czas Czas Czas" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Czas+Czas+Czas" class="bbcode_track">Czas Czas Czas</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; News From Tienanmen" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/News+From+Tienanmen" class="bbcode_track">News From Tienanmen</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Tom Petty spotyka Debbie Harry" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Tom+Petty+spotyka+Debbie+Harry" class="bbcode_track">Tom Petty spotyka Debbie Harry</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Kiedy praży się Paryż" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Kiedy+pra%C5%BCy+si%C4%99+Pary%C5%BC" class="bbcode_track">Kiedy praży się Paryż</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Poznańskie dziewczęta" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Pozna%C5%84skie+dziewcz%C4%99ta" class="bbcode_track">Poznańskie dziewczęta</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Hymn pokoju" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Hymn+pokoju" class="bbcode_track">Hymn pokoju</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; 28" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/28" class="bbcode_track">28</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Bułgarskie centrum" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Bu%C5%82garskie+centrum" class="bbcode_track">Bułgarskie centrum</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Bon ton na ostrzu noża" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Bon+ton+na+ostrzu+no%C5%BCa" class="bbcode_track">Bon ton na ostrzu noża</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Złodziej zapalniczek" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Z%C5%82odziej+zapalniczek" class="bbcode_track">Złodziej zapalniczek</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; J&oacute;zef K." href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/J%C3%B3zef+K." class="bbcode_track">J&oacute;zef K.</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Kot&oacute;w kat ma oczy zielone" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Kot%C3%B3w+kat+ma+oczy+zielone" class="bbcode_track">Kot&oacute;w kat ma oczy zielone</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Grudniowy blues o pewnym mieście" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Grudniowy+blues+o+pewnym+mie%C5%9Bcie" class="bbcode_track">Grudniowy blues o pewnym mieście</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Stąpając po niepewnym gruncie" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/St%C4%85paj%C4%85c+po+niepewnym+gruncie" class="bbcode_track">Stąpając po niepewnym gruncie</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Ezoteryczny Poznań" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Ezoteryczny+Pozna%C5%84" class="bbcode_track">Ezoteryczny Poznań</a><br /><strong>BIS I</strong><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Nikt tak pięknie nie m&oacute;wił, że się boi miłości" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Nikt+tak+pi%C4%99knie+nie+m%C3%B3wi%C5%82,+%C5%BCe+si%C4%99+boi+mi%C5%82o%C5%9Bci" class="bbcode_track">Nikt tak pięknie nie m&oacute;wił, że się boi miłości</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Do nieba wzięci" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Do+nieba+wzi%C4%99ci" class="bbcode_track">Do nieba wzięci</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Pasażer" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Pasa%C5%BCer" class="bbcode_track">Pasażer</a><br /><br /><strong>BIS II</strong><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Droga na Brześć" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Droga+na+Brze%C5%9B%C4%87" class="bbcode_track">Droga na Brześć</a><br /><a title="Pidżama Porno &ndash; Katarzyna ma katar" href="http://www.last.fm/music/Pid%C5%BCama+Porno/_/Katarzyna+ma+katar" class="bbcode_track">Katarzyna ma katar</a><br /><br />Zaiste, zestaw nieźle przemieszany, różnorodny, ba! nawet eklektyczny. Trochę tego, trochę śmego, ale to wcale nie był taki the best of, bo niektóre wybory z setlisty mogą śmiało uchodzić za kontrowersyjne - zwłaszcza, że Grabaż po angielsku to nie jest najszczęśliwsze wykonanie. Za to wykonanie - pierwsza klasa. I wcale nie chodzi o potężny bagaż doświadczenia scenicznego - w końcu 25 lat trwania na krajowej scenie muzycznej to wyczyn, ale o ... jakąś magię, może widoczną tylko dla naprawdę wiernych fanów, takich, jak ja :) Ale kontakt z audytorium, to swoiste poczucie humoru, nawet troszkę smaczków muzycznych [bądźmy jednak szczerzy, Pidżama gra taką muzykę, że ciężko w niej o wariacje na temat], nic dziwnego, że pod sceną dział się ogień - i tylko szkoda, że ok. 23.30 publika zaczęła się wykruszać. My zostałyśmy dzielnie do końca, jak na wierne fanki przystało. <br />Zdecydowanie kocham Pidżamę. I jeśli jeszcze gdzieś kiedyś będą grać, to stanę na głowie, żeby jeszcze raz ich zobaczyć. Nawet, jeśli znowu będę spać na kurewsko zimnym dworcu Łódź - Kaliska :)</div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>Łąki Łan na Starym Rynku, 13 VIII 2011 - czyli masakra za państwowe pieniądze</title>
         <link>http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2011/08/14/4jfkae_%C5%82%C4%85ki_%C5%82an_na_starym_rynku,_13_viii_2011_-_czyli_masakra_za_pa%C5%84stwowe_pieni%C4%85dze</link>
         <pubDate>Sun, 14 Aug 2011 10:03:26 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2011/08/14/4jfkae_%C5%82%C4%85ki_%C5%82an_na_starym_rynku,_13_viii_2011_-_czyli_masakra_za_pa%C5%84stwowe_pieni%C4%85dze</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode"><a href="http://www.last.fm/event/1966174+EUROPEJSKIE+LATO+ARTYSTYCZNE+:+%C5%81%C4%84KI+%C5%81AN" class="bbcode_event">Sat 13 Aug – EUROPEJSKIE LATO ARTYSTYCZNE : ŁĄKI ŁAN</a><br /><br />Na Woodstocku nie byłam i może to i lepiej, bo zależało mi jedynie na The Prodigy, a podobno była chała, chryja i żenada, a impreza miejscami przeistaczała się w Manieczki.<br />Za to w festiwalu tym uczestniczyło 700.000 innych ludzi i śmiało można zakładać, że mają Internet i potem, po powrocie do domowych pieleszy, umyciu się i odespaniu, zalali wszelkiej maści portale społecznościowe i inne kwejki swoimi opiniami o evencie. Jedna z nich powtarzała się dość często - <a href="http://www.last.fm/music/The+Prodigy" class="bbcode_artist">The Prodigy</a> byli tylko supportem dla <a href="http://www.last.fm/music/%C5%81%C4%85ki+%C5%81an" class="bbcode_artist">Łąki Łan</a>.<br />Skoro ludzie tak twierdzą, to coś w tym musi być - i w ten sposób potęgowała się moja naturalna jaraka przed koncertem najbardziej oryginalnego i najlepiej rokującego polskiego zespołu.<br /><br />Na miejscu już od razu trochę zdziwiła mnie publika. Kwiaty we włosach, kwieciste kapelusze, miecze świetlne, kolorowe parasole... Aż poczułam, że nie pasuję do klimatu - chyba, że spódniczkę w kwiatki też uznamy za akcent w stylu łąkarskim :) Im później [a był poślizg czasowy, chociaż do przyjęcia, no i organizatorzy przeprosili od razu], tym bardziej pod sceną się zagęszczało, ale przecież nie było takiego tłoku, jaki mógłby być - każdy miał tę odrobinę przestrzeni, by się pobujać, poskakać, pomachać rękoma. Trzeba od razu powiedzieć też, że dawno tak dobrej zabawy na koncercie nie widziałam - i nie mam na myśli klasycznego pogo, bo to jest prawie zawsze. Tutaj był też po prostu taniec, na przykład obok mnie jakaś para wywijała razem, albo pociąg - ludzie po prostu się zebrali w taką gąsienicę i kluczyli w tłumie.<br /><br />A muzyka była taka, że nogi same się rwały do wygibasów. Łąki Łan grają trochę tak, że można mieć wrażenie, że jest się ujaranym. Teksty budowane na zasadzie skojarzeń i rymów, a niekoniecznie sensu, żywa melodia, trochę disco, trochę funk, troszeczkę skojarzeń z punkiem, a wszystko to można opatrzyć naklejką <strong>'Uwaga! Eksperyment!'</strong>. Nie dziwię się, że wszyscy bawili się rewelacyjnie, bo ja sama też byłam zachwycona. Moi osobiści faworyci, czyli <br /><a title="Łąki Łan &ndash; Galeon" href="http://www.last.fm/music/%C5%81%C4%85ki+%C5%81an/_/Galeon" class="bbcode_track">Galeon</a> oraz <a title="Łąki Łan &ndash; Big Baton" href="http://www.last.fm/music/%C5%81%C4%85ki+%C5%81an/_/Big+Baton" class="bbcode_track">Big Baton</a> naturalnie rewelacja, cudownie było pokrzyczeć sobie refren, ale na poziomie też <a title="Łąki Łan &ndash; Propaganda" href="http://www.last.fm/music/%C5%81%C4%85ki+%C5%81an/_/Propaganda" class="bbcode_track">Propaganda</a>, <a title="Łąki Łan &ndash; Selawi" href="http://www.last.fm/music/%C5%81%C4%85ki+%C5%81an/_/Selawi" class="bbcode_track">Selawi</a>, <a title="Łąki Łan &ndash; Jammin'" href="http://www.last.fm/music/%C5%81%C4%85ki+%C5%81an/_/Jammin%27" class="bbcode_track">Jammin'</a>, <a title="Łąki Łan &ndash; byzk" href="http://www.last.fm/music/%C5%81%C4%85ki+%C5%81an/_/byzk" class="bbcode_track">byzk</a>, a nawet nielubiany przeze mnie <a title="Łąki Łan &ndash; Wielki Edek" href="http://www.last.fm/music/%C5%81%C4%85ki+%C5%81an/_/Wielki+Edek" class="bbcode_track">Wielki Edek</a>. Wyraźnie przy okazji widać, że zespół odnajduje się w improwizacji, kontakcie z publicznością, że bawią się rewelacyjnie samymi występami - to nie jest zespół kategorii <a href="http://www.last.fm/music/Myslovitz" class="bbcode_artist">Myslovitz</a>, że wychodzą, grają i cześć. Przy okazji, rozwala mnie też ich wygląd sceniczny - mam wrażenie, że ogranicza ich tylko i wyłącznie budżet, a nie wyobraźnia. I któż inny rzucałby ze sceny w publikę piłkami i kwiatami? Takich ładunków pozytywnej energii nigdy chyba jeszcze nie widziałam - a byłam w życiu na dziesiątkach koncertów. Całe życie człowiek się uczy :)<br /><br />I pomyśleć, że takie coś zafundował nam MOK, za pieniądze swoje, miejskie i unijne - czyli w efekcie i tak państwowe - w ramach Europejskiego Artystycznego Lata. Nie bez kozery pan z MOK od razu powiedział, że to chyba najbardziej oczekiwany koncert - i miał rację. Okazuje się, że czasami lepiej zorganizować koncert kogoś może niekoniecznie z TOP 10 najbardziej znanych polskich wykonawców, ale za to pełnego energii i potencjału - cudowna zabawa i zachwyt audytorium gwarantowane. Ten koncert to była masakra. Ale taka zdecydowanie pozytywna, taka zdecydowanie genialna :)<br /><br />Niniejszym ja, Ewelina Magdalena Szczepanik, pragnę wpisać <a href="http://www.last.fm/music/%C5%81%C4%85ki+%C5%81an" class="bbcode_artist">Łąki Łan</a> na listę najfajniejszych koncertów, na których byłam i jeśli kiedykolwiek jeszcze będę miała okazję, by zobaczyć ich w akcji - zwłaszcza, że podobno wydają nową płytę jakoś za niedługo - to na pewno stanę na głowie, żeby być na ich koncercie. No i na pewno będę polować na ich DVD koncertowe zrealizowane na Woodstocku.</div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>Artpop Festival Bydgoszcz, 30 VII 2011 - roniąc gorzkie łzy</title>
         <link>http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2011/07/31/4ik23w_artpop_festival_bydgoszcz,_30_vii_2011_-_roni%C4%85c_gorzkie_%C5%82zy</link>
         <pubDate>Sun, 31 Jul 2011 12:56:31 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2011/07/31/4ik23w_artpop_festival_bydgoszcz,_30_vii_2011_-_roni%C4%85c_gorzkie_%C5%82zy</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode"><a href="http://www.last.fm/festival/1762493+ARTPOP+Festival+2011" class="bbcode_event">Sat 30 Jul – ARTPOP Festival 2011</a><br /><br />Ta impreza miała potencjał. Miała solidny PR. Miała jakąś już tradycję, chociaż pod inną nazwą. Miała też cholernego pecha.<br />Pogoda niefajna, koniec lipca, a tutaj zimno, zamiast sandałków - kalosze [o, przepraszam - WELLINGTONY!], zamiast zwiewnych kiecek - jesienne kurtki, niektórzy szybko się poddawali, no, ogólnie nie tak miało być.<br />Headliner całego wydarzenia, <a href="http://www.last.fm/music/Amy+Winehouse" class="bbcode_artist">Amy Winehouse</a>, w miesiącu czerwcu odwołała swoją trasę koncertową po tym, jak nie była w stanie nawet stać na koncercie w Belgradzie. I to chyba jedyny fart Snap Events, bo zapewne zdążyli dostać niemałą karę od managementu Amy za zerwanie umowy - i nie ma znaczenia, że główna winna zmarła niecały miesiąc później. Przynajmniej część wydatków się zwróciła.<br />Bo prawdą jest, że Różopole świeciło pustkami. Połowa ludzi to byli dziennikarze z akredytacjami lub organizatorzy. Bydgoszczanie o tym wiedzą, a pozostali muszą wierzyć mi na słowo, że coroczne Powitanie Lata, gdzie gwiazdą jest Stachursky, przyciąga większe tłumy. Winne są, moim skromnym zdaniem, ceny biletów nieproporcjonalne do line - up'u. Nawet po n-tej obniżce, gdy ceny zostały na poziomie 49 PLN za strefę B, trzeba pamiętać, że tyle samo płaciło się za jeden dzień Orange Warsaw Festival, gdzie można było zobaczyć takich artystów, jak Moby albo My Chemical Romance, a to przecież kompletnie inna liga. W rezultacie wszystkie lokalne media oraz Złote Przeboje rozdawały za darmo biletów na potęgę i to w ostatniej chwili, nie mówiąc o tym, że chyba każdy pracujący przy organizacji coś tam też wyrwał - czego świadkiem i dowodem jestem ja sama :)<br /><br />Pierwszym koncertem, na którym byłam, to była <a href="http://www.last.fm/music/Brodka" class="bbcode_artist">Brodka</a>. Produkowała się dziewczyna dzielnie, ale miała niewdzięczną publikę, a jej fajne iluminacje trafił szlag, bo było po prostu za jasno, żeby to dało jakiś efekt. A szkoda, bo uważam, że jest jedną z lepszych polskich wokalistek - chociaż moja przyjaciółka zwykła mawiać, że Brodka to po prostu <a href="http://www.last.fm/music/Gaba+Kulka" class="bbcode_artist">Gaba Kulka</a> zmiksowana z Czesławem. Była nowa płyta, były Kropki kreski, była Granda i coś starszego też tam coś grała, trochę coverów, coś ku czci Niedawno Zmarłej Gwiazdy i już, bez bisów, bezboleśnie, szybko, jak zastrzyk. <br />Potem - <a href="http://www.last.fm/music/+noredirect/Ania+D%C4%85browska" class="bbcode_artist">Ania Dąbrowska</a>. Nie lubię jej muzyki, chociaż w znakomitej większości znam jej piosenki na pamięć [podobny problem mam z Dżemem i Comą, nienawidzę, a znam wszystko, jak leci]. Ponieważ nie jestem fanką, ciężko mi ocenić jej występ, ale muszę koniecznie zaznaczyć, że uroczo zdissowała organizatorów, prosząc o wpuszczenie ludzi stojących za płotem. Tak, to było grube. Nie, to na pewno ludziom ze Snap Events się nie podobało. Resztę jej koncertu spędziłam w kolejce do strefy gastronomicznej, bo tak szumnie nazwano bar z tira pod szyldem Orlenu i kilka stolików pod parasolami. Swoją drogą, to takie festynowate, ale przecież ArtPop [jeszcze] nie umywa się do gigantów festiwali krajowych. <br />A potem na scenę weszła Elliot Sumner, znana jako <a href="http://www.last.fm/music/I+Blame+Coco" class="bbcode_artist">I Blame Coco</a> i to było coś. I nic, że fani nieruchawi, a 'Happy Birthday' jakieś takie anemiczne. Oprawa była mega, rewelacyjnie dopełniała rockowego pazura, jakiego swoim aranżacjom nadała artystka, a ten jej głos - niesamowity, taki męski, taki aż przyjemnie drażniący... Kosmos. I na nowo zakochałam się w Quicker i It's About to Get Worse, i jeszcze Selfmachine, to była magia i moc, zdecydowanie. Rewelacja.<br /><br />A potem żeśmy się zmyły, tuptając ciemną ścieżyną między lasem, ZOO i działkami na autobus i nocne przygody też żeśmy miały i też było fajnie, ale to inne opowieści.<br /><br /><span style="text-decoration:underline;"><strong><em>Zreasumowawszy:</em></strong></span><br /><br /><strong>plusy</strong><br />+ fajna lokalizacja, za miastem, ale stosunkowo niedaleko, przyjazny ludziom dojazd [może też dlatego, że jestem bydgoszczanką], nikomu reflektory nie walą w okna i w ogóle;<br />+ I Blame Coco &lt;3<br /><br /><strong>minusy</strong><br />- frekwencja na żenującym poziomie;<br />- kilkukrotne zmiany w cenach biletów, ja bym się zdenerwowała, gdybym kupiła go za pierwotną kwotę;<br />- jakaś biedna infrastruktura na miejscu, ale przynajmniej pozostawała w proporcji do tłumów;<br />- pogoda, pogoda, pogoda - ale to już niczyja wina.</div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>Coldplay na Open'erze 2011 - bardzo subiektywna impresja.</title>
         <link>http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2011/07/03/4gu790_coldplay_na_open%27erze_2011_-_bardzo_subiektywna_impresja.</link>
         <pubDate>Sun, 3 Jul 2011 10:05:22 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2011/07/03/4gu790_coldplay_na_open%27erze_2011_-_bardzo_subiektywna_impresja.</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode"><a href="http://www.last.fm/festival/1552390+Heineken+Open%27er+Festival+2011" class="bbcode_event">Thu 30 Jun – Heineken Open'er Festival 2011</a><br /><br />Z góry informuję - nigdy na HOF nie byłam, w tym roku pojechałam tylko i wyłącznie dla Coldplay, bo edycja moich marzeń już była, w 2009.<br />Fanką <a href="http://www.last.fm/music/Coldplay" class="bbcode_artist">Coldplay</a> jestem od dawna i jest to miłość wielka, romantyczna, a od czwartku - spełniona.<br /><br />Zaczęli czymś, czego nie znał nikt, a co pojawi się na nowym krążku jesienią - wybór więc taki sobie, chociaż wszyscy i tak zaczęli się bujać, to przecież Coldplay! - ale już drugi utwór, Yellow, był przyjemnością i dla mnie, i dla licznie zgromadzonej publiki, a w tłum poleciały żółte balony, tak szumnie reklamowane na facebooku. Pojedyncze latarki i tak utonęły w feerii żółtych świateł. <br />Dalej już było tylko lepiej. Rzec można, że to było takie the best of, bo pojawiło się i In My Place, i God Put a Smile Upon Your Face, Lost!, Violet Hill, a nawet Politik. Najmilszym zaskoczeniem dla mnie jednak było Shiver, wykrzyczane, wyskakane, nie spodziewałam się zupełnie, że Chris Martin z kompanami zagra akurat to. Najbardziej magicznym utworem, w mojej ocenie, było jakże oklepane The Scientist. Tłum - sześćdziesięciotysięczny? siedemdziesięciotysięczny? - właściwie sam wyśpiewał, wykrzyczał tekst. Równie miłą niespodzianką była aranżacja Viva La Vida - tutaj wszyscy krzyczeli już charakterystyczne 'oooo-ooo-o!'. A utwory bisowane, czyli Clocks, Fix You i zupełnie nowy singiel Every Teardrop Is A Waterfall były już tylko wisienkami na torcie.<br />Zespół wydawał się być zaskoczony tak gorącym przyjęciem - owszem, pierwszy raz w Polsce, ale żeby tysiące fanów znały prawie wszystkie teksty co do słowa, to rzadko się zdarza. Uderzał nawet banner 'Coldplay Welcome Home', zawieszony przez fanów na samym przedzie. Oklaski, tupanie, ryk między właściwym występem a bisem i co chwila burze oklasków - któryż artysta nie pragnąłby takiego przyjęcia? Tym bardziej, że Coldplay do występów przywiązują sporą wagę, wystarczy zwrócić uwagę nie tylko na dobór oświetlenia i kolorystykę instrumentów, ale nawet zapał, niemal oddanie, z jakim grają. Chris Martin w rewelacyjnej formie, w takiej samej polska [i nie tylko] publiczność, aż szkoda, że to nie w Gdyni nagrywane było oficjalne DVD koncertowe zespołu...!<br /><br />Endorfiny chyba jednak nie opadły - 30 VI był zdecydowanie najlepszym dniem w moim życiu z trzech powodów, a ten koncert był tym trzecim. I choć wielu wykonawców w życiu widziałam i wiele pewnie zobaczę, chyba już nikt nie przebije tego, co widziałam dwanaście godzin temu na moje własne, choć krótkowzroczne oczy :)<br /><br /><br /><br />ps. Pozdrawiam wszystkich z pociągu relacji Gdynia - Wrocław [przez Bydgoszcz i Poznań] o 3.55. Fajnie się spało na korytarzu :)</div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>Orange Warsaw Festival 2011, dzień pierwszy - 17 VI 2011</title>
         <link>http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2011/06/18/4fyvfi_orange_warsaw_festival_2011,_dzie%C5%84_pierwszy_-_17_vi_2011</link>
         <pubDate>Sat, 18 Jun 2011 21:20:00 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2011/06/18/4fyvfi_orange_warsaw_festival_2011,_dzie%C5%84_pierwszy_-_17_vi_2011</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode"><a href="http://www.last.fm/festival/1887580+Orange+Warsaw+Festiwal+2011" class="bbcode_event">Fri 17 Jun – Orange Warsaw Festiwal 2011</a><br /><br />Organizacja/pochytanie:<br /><br />plusy:<br />+ miasteczko aktywizujące gości - można było sobie upleść wianka, zrobić makijaż, bransoletkę, kolczyki, pograć za darmo w jakieś gry na PSP czy czymś w tym typie;<br />+ darmowa Kropla Beskidu w dowolnych ilościach, ale bez nakrętek;<br />+ przyjemne, czyste miejsce, porządek, dużo ochrony, wiadomo, bez bałaganu nie da rady, ale wszystko wydawało się być pod kontrolą;<br />- ankieta organizatora pt' 'dla kogo tu jesteś, dla kogo chciałbyś być'<br /><br />minusy:<br />- koszmarna komunikacja autobusowa - o 00:30 i później autobusy pojawiały się za rzadko, a gdy przyjeżdżały, to pojedyncze, a ludzie mieścili się na dopych kolanem, w rezultacie biedny pojazd ledwie ruszał z zatoczki. Można naturalnie podejść pieszo do centrum, ale to spory spacerek. Sprawa o tyle smutna, że na www eventu organizatorzy nawoływali, by rezygnować z samochodów i wybierać komunikację miejską. Nie wymagam od organizatorów, by rzucili wszystkie siły MPK w okolice Torwaru, bo to nie jest Gdynia openerowska, ale wypadałoby pomyśleć o kilku tysiącach ludzi wychodzących ze stadionu Legii w środku nocy.<br />- wejścia były czynne z jednej strony, w rezultacie tłum skupiał się niemal wyłącznie z prawej strony sceny, podczas gdy lewa była luźna. Zapchane do granic schody, kłębiący się na podestach ludzie, ciągi komunikacyjne ograniczane przez ochronę z bliżej nieznanych przyczyn - raz otwierali bramki na płytę, a raz nie i kazali iść naokoło.<br />- tragiczny burdel przy strefie opaskowej, widocznie organizatorzy liczyli na nieco płynniejszy rozkład czasu przybycia mas, to samo dotyczyło przez chwilę strefy gastronomicznej - wydawało się, że nie radzi sobie z najazdem spragnionych i głodnych.<br /><br /><br />Po pierwsze, finaliści WOW! Music Awards i Michał Szpak<br />O zespole Fox usłyszałam pierwszy raz w życiu i w ogóle mi się nie spodobał. Piotra Lisieckiego natomiast kojarzyłam raczej z pudelek.pl, niż z występu w 'Mam talent!', ale tutaj zaskoczenie było znacznie milsze. Podoba mi się jego głos, aczkolwiek słyszałam w życiu lepsze.<br />Co innego Szpak. Jego wizerunek budzi we mnie najgorsze możliwe emocje i nie trafia do mnie tłumaczenie, że to jak w latach 80. oraz tak, jak Bill Kaulitz. Co do śpiewu, albo się podoba, albo nie, ja mam mieszane uczucia, zwłaszcza, że na razie wykonuje tylko covery - a te z reguły cenię w oryginale. Zaznaczam z góry, że nie mam o to do niego pretensji, nie miał przecież czasu na skonstruowanie swojego autorskiego repertuaru. Ocenię to, czy mi się Szpak raczej podoba, czy raczej nie podoba, gdy usłyszę coś jego własnego. Jednego natomiast odmówić mu już teraz nie mogę - na scenie czuje się jak ryba w wodzie, wie, jak przyciągnąć uwagę publiki nie tylko strojem, a popisy własne sprawiają mu wyraźnie olbrzymią satysfakcję.<br /><br />Po drugie, <a href="http://www.last.fm/music/My+Chemical+Romance" class="bbcode_artist">My Chemical Romance</a><br /><br />Przyjechałam tam tylko dla nich [no, jeszcze troszkę dla Moby'ego]. I już pierwsza piosenka, a mianowicie 'Na Na Na' mnie wgięła, chociaż najnowszej płyty znam tyle o ile. Dalej było już tylko lepiej, bo pojawiły się także utwory ze starszych płyt w takich aranżacjach, że po prostu zaskakiwały. Publika szalała, a ja razem z nią, bo okazało się, że ja to wszystko, mimo upływu lat, nadal pamiętam... Gerard nieźle utrzymywał kontakt z publiką, a i ta kompletnie szalała - jakieś maski, kartki, wrzaski, gdy tylko pojawili się na scenie... Co ciekawe, zawyżałam znowu średnią wieku, ale ponieważ wyjątkowo nie miałam parcia na stanie pod samymi barierkami, średnio mi to przeszkadzało. Koncert niesamowicie mi się podobał, pomimo, że trochę krótki i bez bisów, pojawiły się 'I'm not okay', 'Famous Last Words' i 'Helena', a nawet 'Welcome to the Black Parade', 'Teenagers' i 'Mama', a to do szczęścia w zupełności mi wystarczy,<br /><br />Po trzecie, <a href="http://www.last.fm/music/Skunk+Anansie" class="bbcode_artist">Skunk Anansie</a>.<br />Słuchałam z perspektywy leżaków w Strefie Orange, bo po prostu nie lubię.<br /><br />Po czwarte,<a href="http://www.last.fm/music/Moby" class="bbcode_artist">Moby</a>.<br />Średnia wieku publiki nagle skoczyła w górę. A Moby, taki łysy typ z odstającymi uszami, dał świetny koncert. Nie zagrał niczego, czego bym się nie spodziewała - więc było i 'Bodyrock', i 'Honey', i 'Porcelain', i 'We are all made of stars'. Artysta o ugruntowanej pozycji w branży mógł sobie pozwolić na the best ofy, choć najbardziej znane 'In this world', się nie pojawiło. Ponadto, Moby okazał się niesamowitym człowiekiem - próbował mówić po polsku, zapowiadał poszczególne piosenki, nawet robił zdjęcia publice. Nogi same właściwie rwały się do taca - i ludzie dookoła rzeczywiście tańczyli . Na tak magicznym koncercie, gdzie moc płynie przez muzykę, do której nawet nie trzeba szalenie pogować, nigdy chyba nie byłam.<br /><br /><br />A dziś - wracam do domu po kosmicznie ciężkiej nocy przekimanej w Mc Donald's na Marszałkowskiej oraz na Dworcu Centralnym, a tam wszędzie piszą, że nie będzie The Streets. I w tym momencie przestałam żałować, że nie zdecydowałam się jednak na karnet.</div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>Juwenaliów Dzień Trzeci, 21 V 2011</title>
         <link>http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2011/05/22/4eb1fy_juwenali%C3%B3w_dzie%C5%84_trzeci,_21_v_2011</link>
         <pubDate>Sun, 22 May 2011 10:31:24 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2011/05/22/4eb1fy_juwenali%C3%B3w_dzie%C5%84_trzeci,_21_v_2011</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode"><a href="http://www.last.fm/festival/1875085+Juwenalia+Studenckie" class="bbcode_event">Thu 19 May – Juwenalia Studenckie</a><br /><br />Z góry pragnę uprzedzić wszystkich, że nie byłam ani w czwartek, ani w piątek na koncertach. Przyjechałam do Bydgoszczy z emigracji dopiero w sobotę po południu, nie sprawdzałam, co piszą w gazetach, co mówią znajomi. Nie mam więc w ogóle porównania.<br /><br />Po pierwsze, <a href="http://www.last.fm/music/Pogodno" class="bbcode_artist">Pogodno</a>.<br />Właściwie to mi się nie podobało. Nie to, że nie lubię zespołu, właściwie mam stosunek neutralny, bo nie znam twórczości poza jakimiś wyjątkami. Nie spodziewałam się niczego szczególnego - i nie zostałam zaskoczona w żadną stronę, a to już niedobrze. Może to dlatego, że grali zupełnie na samym początku, jeszcze było względnie jasno i ciepło, może dlatego, że wcale nie byli największymi gwiazdami wieczoru ... Nie mam pojęcia.<br /><br />Po drugie, <a href="http://www.last.fm/music/Habakuk" class="bbcode_artist">Habakuk</a>.<br />Byłam już raz na ich juwenaliowym koncercie, w 2008. I tegoroczny bardziej mi się spodobał. Wprawdzie głos Brody pozostawiał wiele do życzenia, ale każdemu zdarza się zachrypnąć. Były piosenki i z <a title="Habakuk - A Ty Siej" href="http://www.last.fm/music/Habakuk/A+Ty+Siej" class="bbcode_album">A Ty Siej</a>, i z <a title="Habakuk - 4life" href="http://www.last.fm/music/Habakuk/4life" class="bbcode_album">4life</a>, tradycyjny <a title="Habakuk &ndash; Rozczochrany Łeb" href="http://www.last.fm/music/+noredirect/Habakuk/_/Rozczochrany+%C5%81eb" class="bbcode_track">Rozczochrany Łeb</a> i chociaż nie słuchałam ich od gimnazjum, poczułam aż niesamowitą chęć włączenia ich płyty po powrocie do domu. <br /><br />Po trzecie, <a href="http://www.last.fm/music/Vavamuffin" class="bbcode_artist">Vavamuffin</a><br />Znam i słucham od dawna, ale do tej pory nie było mi po drodze na ich koncert. I szkoda, bo pokazali prawdziwą moc. To idealna muzyka na Juwenalia - każdy kojarzy <a title="Vavamuffin &ndash; Bless" href="http://www.last.fm/music/Vavamuffin/_/Bless" class="bbcode_track">Bless</a> i <a title="Vavamuffin &ndash; Jah jest Prezydentem" href="http://www.last.fm/music/Vavamuffin/_/Jah+jest+Prezydentem" class="bbcode_track">Jah jest Prezydentem</a>, do reszty można się tez pobujać, bo to taka radosna nuta, poza tym, zespół jest naprawdę świetny na żywo - królowie improwizacji i aktywizacji widowni. Strasznie ucieszyła mnie obecność utworów z <a title="Vavamuffin - Vabang!" href="http://www.last.fm/music/Vavamuffin/Vabang!" class="bbcode_album">Vabang!</a>, ale i <a title="Vavamuffin &ndash; Radio Vavamuffin" href="http://www.last.fm/music/Vavamuffin/_/Radio+Vavamuffin" class="bbcode_track">Radio Vavamuffin</a> również było świetne. Z tego wszystkiego koncert wydawał mi się króciutki - o niebo za krótki.<br /><br />Po czwarte,<a href="http://www.last.fm/music/Dub+Pistols" class="bbcode_artist">Dub Pistols</a>.<br />Czasami, zwłaszcza przy wydarzeniach takich jak festiwal czy Juwenalia właśnie, nie ma mowy, by znać wszystkich wykonawców. Większość, część, ale nie zawsze wszystkich. I tak było w moim przypadku z <a href="http://www.last.fm/music/Dub+Pistols" class="bbcode_artist">Dub Pistols</a>, znałam ich tylko z nazwy, ale ie z twórczości. I, trzeba przyznać, byłam zaskoczona całkiem pozytywnie, bo dali bardzo dobry koncert. Wszyscy dookoła naturalnie wszystko znali... albo po prostu tak dobrze się bawili, z różnych powodów :) Aż miło było patrzeć na tańczący tłum.<br /><br />Po piąte, <a href="http://www.last.fm/music/Pendulum+DJ+Set" class="bbcode_artist">Pendulum DJ Set</a>.<br />Nigdy przedtem nie byłam na tego typu koncercie, kompletnie nie wiedziałam, czego się spodziewać. I, jak się okazało, nie było tak źle. Pendulum słucham raczej okazyjnie, kojarzę raczej styl, nie utwory, ale nie mogę mimo to narzekać. Stałam raczej na uboczu, z dala od sceny, ale wyraźnie było widać, że tam to się dzieje ogień. Nawet chwilami aż zbyt ognisty. Naprawdę, podobało mi się, chociaż definitywnie nie są to moje klimaty. Pendulum rozniosło miasto, zdecydowanie.<br /><br /><br />Uwagi natury organizacyjnej:<br /># Miejsce, z punktu widzenia studenta, rewelacja. Przede wszystkim w centrum, a nie na końcu świata w Fordonie, po skończonej imprezie można się przenieść do śródmiejskich pubów [wy byście widzieli, co się działo w Kredensie i White Chocolate] lub nawet w trakcie wyskoczyć na kebaba albo chiński kubek. Z punktu widzenia mieszkańca miasta, to makabra. Nie chodzi nawet o to, że na Szwederowie było wszystko słychać idealnie i że mieszkańcom ul. Poznańskiem reflektory waliły w okna. Chodzi o dziesiątki tysięcy złotych wywalonych na rewitalizację Wyspy, a nawet ogarnięcie jej po zimie - i dupa. Trawa zadeptana maksymalnie - a podobno chodziło w niej o to, by móc na niej leżeć. Dotyczy to zresztą nie tylko trawy pod sceną, ale też niedaleko placu zabaw. Trochę szkoda młodej trawy. Dobrze jednak, że nikt nie połamał ławek, wyrywał drzewek, takie tam. I niech nikt mi nie pisze, że tam był dwa razy Smooth. Wtedy nie było nawet porządnego międzywodzia i chodników, tylko błoto, w które sypano gruz. <br /># Wydawało mi się, że był większy porządek, niż we wcześniejszych latach. Większa kultura może, nie było bijatyk, jak w zeszłych latach, dzięki 'selekcji' nie kręcił się żaden żul, gimnazjaliści w najmroczniejszych ubraniach zmyli się po Vavamuffin. Określenie 'porządek' nie dotyczy wszechobecnych puszek piwa Lech. :D<br /><br /><br /><br />ps1. Punkt medyczny oraz ratownicy nie są informatorami - raczej nie należy ich pytać, gdzie są toi - toie, zwłaszcza, że punkt informacyjny był dokładnie tuż obok medycznego. Ponadto, zapamiętajcie, drogie dzieciaczki, służby medyczne nie mają środków zaradczych na kaca i nie udostępniają telefonów, by dzwonić do kumpli.<br />ps2. Pozdro dla laski, unoszącej sukienkę nad reflektorem i pokazującej zgromadzonym dookoła swoją bielizną - poprawiłaś mi zdecydowanie humor. :D Nie wiem, ile łyków piwa komu podebrałaś, ale na przyszłość - pij mniej :D</div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>DUBSKA na Rybim Rynku, 17 VIII 2010</title>
         <link>http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2010/08/18/3up972_dubska_na_rybim_rynku,_17_viii_2010</link>
         <pubDate>Wed, 18 Aug 2010 13:48:02 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2010/08/18/3up972_dubska_na_rybim_rynku,_17_viii_2010</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode"><a href="http://www.last.fm/event/1481564+Dubska+at+Rybi+Rynek+on+17+August+2010" class="bbcode_event">Tue 17 Aug – DUBSKA</a><br /><br />Znów czuję się w obowiązku zaznaczyć od razu, że nie znam na pamięć wszystkich piosenek DUBSKA, słucham ich raczej bardzo okazyjnie i sporadycznie. Kolejny to koncert, na który poszłam z ciekawości, nie z uwielbienia dla artysty. Tym razem jednak nie było czego żałować.<br /><br />Największym zaskoczeniem był jednak support, zespół <a href="http://www.last.fm/music/Bethel" class="bbcode_artist">Bethel</a>. Przypadła im niewdzięczna rola rozgrzania publiki przed gwiazdą wieczoru, ale z tym poradzili sobie świetnie. Teksty nie najgorsze, muzyka w sam raz do pobujania się, Zgromadzili pod sceną spory tłumek, oczekujący zresztą koncertu.<br /><br />Właśnie - takiej frekwencji na koncercie Bydgoskiego Artystycznego Lata jeszcze w tym roku nie widziałam. O dziwo, magnesem była nie krajowa gwiazda, ale zespół pochodzący z tych stron właśnie. Oczywiście armageddonalne tłumy znajomych i ludzi znających mnie [przepraszam, nie mam pamięci do twarzy!], ale w przypadku Bydgoszczy to akurat nie dziwi. Niewiele u nas takich wydarzeń, więc na każdy koncert muzyki choć trochę alternatywno - rockowej ściągają tłumy, choćby nawet i na codzień wcale tego nie słuchali. Tym razem starałam się być tolerancyjna dla glanów do kolan, tiulowych spódniczek i domowej roboty irokezików. Człowiek z wiekiem jest bardziej wyrozumiały.<br /><br />DUBSKA spóźnili się kilkanaście minut, ale i to można wybaczyć. Po poślizgu Myslovitz na koncercie w 2007, kiedy to spóźnili się 3h, nic mnie nie zdziwi. Od razu ze sceny popłynęła pozytywna, skoczna muzyka, bogato okraszona trąbkami, bębnami... Od razu nogi same wyrywały się do tańca. :)<br /><br />Nie znam DUBSKA na tyle, by ocenić muzyczną stronę eventu. Wydaje mi się jednak, że <a title="Dubska &ndash; avocado" href="http://www.last.fm/music/+noredirect/Dubska/_/avocado" class="bbcode_track">avocado</a> na sam koniec nie było najszczęśliwszym pomysłem, chociaż to chyba najbardziej znana ich piosenka.  Miło zdziwiło też to, że ludzie mogli wejść na scenę i skoczyć w publikę. Wyjątkowo wyrozumiała ta ochrona tym razem. A może po prostu wiedzą i widzą, że reggae to nie muzyka agresji i nawalania pazurami? <br /><br />Ogólne wrażenie - całkiem pozytywne. Wziąwszy pod uwagę, że jestem niesamowicie marudna i wybredna... to niezły wynik.</div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>Sidney Polak na Rybim Rynku, 7 VIII 2010.</title>
         <link>http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2010/08/08/3twi9k_sidney_polak_na_rybim_rynku,_7_viii_2010.</link>
         <pubDate>Sun, 8 Aug 2010 18:41:16 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2010/08/08/3twi9k_sidney_polak_na_rybim_rynku,_7_viii_2010.</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode"><a href="http://www.last.fm/event/1488015+Sidney+Polak+at+tba+on+7+August+2010" class="bbcode_event">Sat 7 Aug – Sidney Polak</a><br /><br />Zacznę może od tego, że nigdy namiętnie nie słuchałam Sidneya. Owszem, znałam kilka kawałków, jak każdy, kto choć trochę interesuje się polską muzyką, ale klimaty z pogranicza hip - hopu i reggae, a te reprezentuje Sidney, nigdy nie były mi szczególnie bliskie. Poszłam na koncert więc po trosze z ciekawości, po trosze z nudy i dla towarzystwa.<br /><br />Impreza zaczęła się punktualnie, dokładnie o 20 na scenę wyszedł gwiazdor wieczoru wraz ze swoim zespołem. Czerwony dres, czarna bluza - efekt niesamowity. Nie zaczął jednak od śpiewu, a od rozgrzania zgromadzonej publiki.<br /><br />Właśnie - o widowni zdań parę. W recenzji koncertu Akurat strasznie narzekałam na tłumy w przedziale 13 - 16. Tym razem jakoś niewiele ich było, a może po prostu mniej rzucały się w oczy? Sidney nie gra muzyki, do której pasują glany i siatkowane czarne bluzki.  Na Rybim Rynku zgromadziło się całkiem sporo osób, większość z nich odrobinę starszych, niż te szesnaście lat, niektórzy nawet z dziećmi. Wszystko to powodowało, że było znacznie spokojniej, chociaż pod sceną bujało się całkiem sporo ludzi. Oczywiście, czym byłaby impreza w plenerze bez obecności żuli... Pierwszy raz jednak byłam świadkiem, że zostali wyproszeni przez agencję ochrony - wcześniej takie sytuacje nie miały miejsca, albo po prostu ich nie widziałam. <br /><br />Muzycznie Sidney nie powalił na kolana. Pojawiły się, oczywiście, kawałki powszechnie znane, jak <a title="Sidney Polak &ndash; Otwieram wino" href="http://www.last.fm/music/Sidney+Polak/_/Otwieram+wino" class="bbcode_track">Otwieram wino</a> czy <a title="Sidney Polak &ndash; Chomicz&oacute;wka" href="http://www.last.fm/music/Sidney+Polak/_/Chomicz%C3%B3wka" class="bbcode_track">Chomicz&oacute;wka</a>, kilka mniej znanych utworów (<a title="Sidney Polak &ndash; Siedem Grzech&oacute;w Popkultury" href="http://www.last.fm/music/Sidney+Polak/_/Siedem+Grzech%C3%B3w+Popkultury" class="bbcode_track">Siedem Grzech&oacute;w Popkultury</a>, <a title="Sidney Polak &ndash; Natalia" href="http://www.last.fm/music/Sidney+Polak/_/Natalia" class="bbcode_track">Natalia</a>, <a title="Sidney Polak &ndash; <a href="http://WWW.TEKILA.PL"" rel="nofollow">WWW.TEKILA.PL"</a> href="http://www.last.fm/music/Sidney+Polak/_/WWW.TEKILA.PL" class="bbcode_track">http://WWW.TEKILA.PL</a> nofollow=yes). Niewiele się jednak różniły od ich aranżacji w studyjnym wykonaniu... albo to mnie słoń nadepnął na ucho. Ot, zagrał, pojechał. Koncert zresztą był krótki, niecałe półtorej godziny, ale czego wymagamy od artysty, który nagrał zaledwie 35 utworów?<br /><br />Niemile zaskoczyła mnie jednak rzecz, o którą do samego artysty nie mogę mieć pretensji. Otóż żenujące dla mnie jest, że taką imprezę masową władze miasta wykorzystują, by szukać poparcia dla idei budowy aquaparku. Nie chcę roztrząsać tutaj słuszności tego pomysłu (osobiście jestem przeciwna), ale po pierwsze, radni już zadecydowali, że park nie powstanie, po drugie, nie widzę sensu w swoistym upolitycznianiu koncertu, na który z klucza przychodzą młodzi ludzie. Nawet jeśli to miasto funduje tę rozrywkę. Podpinanie tego pod działania ESK - ok, rozumiem. Ale aquapark?<br /><br />Przyjemnie było się pobujać, posłuchać fajnej, ale nie zachwycającej muzyki, pójść potem na piwo. Miły akcent wieczoru - ale nie był to koncert, który wspomina się latami.</div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>Akurat na Rybim Rynku, czyli wszystko to, czego nie znoszę w open - airach.</title>
         <link>http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2010/07/02/3qy86x_akurat_na_rybim_rynku,_czyli_wszystko_to,_czego_nie_znosz%C4%99_w_open_-_airach.</link>
         <pubDate>Fri, 2 Jul 2010 07:30:35 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2010/07/02/3qy86x_akurat_na_rybim_rynku,_czyli_wszystko_to,_czego_nie_znosz%C4%99_w_open_-_airach.</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode"><a href="http://www.last.fm/event/1512407+Akurat+at+Rybi+Rynek+on+1+July+2010" class="bbcode_event">Thu 1 Jul – Akurat</a><br /><br />Wystartowało Bydgoskie Artystyczne Lato. Jak co roku, nie zaczęło się najmocniejszym akcentem - MOK na pierwszy ogień zaprosił <a href="http://www.last.fm/music/Akurat" class="bbcode_artist">Akurat</a>.<br />Potem było tylko gorzej.<br /><br />+<br />Zacznę od dobrych stron, bo te łatwiej omówić. Przede wszystkim zaplusowało miejsce, równy asfalt to miła odmiana po nierównym bruku Starego Rynku. Mam nadzieję, że to będzie stała miejscówka na takie koncerty.<br />Zespół zagrał przyzwocie, były stare hity, jak <a title="Akurat &ndash; Hahahaczyk" href="http://www.last.fm/music/Akurat/_/Hahahaczyk" class="bbcode_track">Hahahaczyk</a> czy<a title="Akurat &ndash; Fantasmagorie" href="http://www.last.fm/music/Akurat/_/Fantasmagorie" class="bbcode_track">Fantasmagorie</a> zagrane na bis [który był zdecydowanie najmocniejszym punktem koncertu], trochę nowości z płyty <a title="Akurat - Człowiek" href="http://www.last.fm/music/Akurat/Cz%C5%82owiek" class="bbcode_album">Człowiek</a>, której niestety nie zdążyłam przesłuchać, kilka piosenek z albumu <a title="Akurat - Optymistyka" href="http://www.last.fm/music/Akurat/Optymistyka" class="bbcode_album">Optymistyka</a> - zwłaszcza rewelacyjną piosenkę <a title="Akurat &ndash; Deszcz, Łzy i Owoce" href="http://www.last.fm/music/+noredirect/Akurat/_/Deszcz,+%C5%81zy+i+Owoce" class="bbcode_track">Deszcz, Łzy i Owoce</a> [tego mi brakowało na koncercie w Estradzie w listopadzie].<br /><br />-<br />Na tym lista plusów, niestety, się kończy, wynika za to mało fajny łańcuch przyczynowo - skutkowy.<br />Koncert odbył się bardzo wcześnie. Wiem, że to dlatego, że musiał się skończyć do 22, że to nie jest impreza jak Heineken. Ale scena była orientowana na zachód i muzykom słońce bezczelnie świeciło w oczy - niby tylko na początku, ale jednak.<br />Wczesna pora przyciągnęła mnóstwo fanek w przedziale wiekowym 13 - 16. Ktoś może powiedzieć, że dla tej grupy adresowana jest muzyka Akurat - okej, jego zdanie. Wracając do fanek - ubrały prawdopodobnie swoje najlepsze mroczne ciuchy [glany, tramposze, siatkowane bluzki, rajstopolegginsy w kolorowe maziaje] i poleciały pogować. Ubawiła mnie grupka siedząca na ławce przede mną. Jedna miała skądś puszkę piwa i trzymała ją między kolanami, by nikt nie widział, a piła tylko w osłonie koleżanek, druga zaś 'pogowała' tylko do tych piosenek, które znała na pamięć - zachowanie co najmniej zabawne. <br />'Pogo' to też mało powiedziane. Byłam na wielu koncertach różnego autoramentu, widziałam już prawdziwy ścisk pod sceną, wgniatało mnie w barierki, też kiedyś ludzie nieśli mnie na rękach w stronę sceny. Ale to było na koncertach może nie tyle klasyk, co kapel grających ostrzejszą muzykę, bardziej punkową. Akurat, znany z radosnego ska, umiarkowanie pasuje do klimatu nawalania łokciami i szarpania pazurami - a właśnie to działo się pod sceną. Ja wiem, że młodzież chce się wyżyć, poszaleć, muzyka nie gra roli, ale są jakieś granice. Moim zdaniem, powinna być selekcja - ale ja jestem mało tolerancyjna.<br />No i nieszczęśni żule pod sceną. Publika w przedziale wiekowym 13 - 16 miała chyba niezły ubaw, aż dziwne, że nikt nie nagrał tego na telefon i wrzucił na YT. Ci starsi się chyba nie śmialli, to było to wręcz tragiczne. Ten sam problem przerabia się od lat na każdym letnim koncercie, za każdym razem żule - bo inne słowa nie pasują - odpychają normalną publikę. Gdzie w tym momencie jest straż miejska? <br /><br /><br />Koncert trwał krótko, ale to nie wina kapeli, emo girlsy były wyraźnie rozczarowane, ale popogowały sobie do zajebistej piosenki <a title="Akurat &ndash; Piekarnik" href="http://www.last.fm/music/Akurat/_/Piekarnik" class="bbcode_track">Piekarnik</a> i mogły iść do domu i grzecznie spać. Tym bardziej doświadczonym - w tym mnie - pozostał pewien niedosyt, jakiś niesmak, podyktowany pewnie zachowaniem publiki. I najgorsze jest to, że tak będzie się działo i teraz, i za rok, i za X lat, a najprostsze dla mnie wyjście - nie chodzić. A z tego rezygnować nie chcę.</div>]]></description>
               </item>
      <item>
         <title>Szewcy + Tercet Smile + Czesław Śpiewa, 13 V 10</title>
         <link>http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2010/05/16/3n45lr_szewcy_%252B_tercet_smile_%252B_czes%C5%82aw_%C5%9Bpiewa,_13_v_10</link>
         <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:24:41 +0000</pubDate>
         <guid isPermaLink="true">http://www.last.fm/user/partyzantka/journal/2010/05/16/3n45lr_szewcy_%252B_tercet_smile_%252B_czes%C5%82aw_%C5%9Bpiewa,_13_v_10</guid>
         <description><![CDATA[<div class="bbcode"><a href="http://www.last.fm/festival/1469712+Juwenalia+Bydgoskie+2010" class="bbcode_event">Wed 12 May – Juwenalia Bydgoskie 2010</a><br /><strong><br />ogólnie:</strong><br />Miejsce na plus. Łatwo dotrzeć zarówno z Fordonu, Osowej czy Kapów. Parking WSG może nie jest największym open airem świata, ale przynajmniej nie było błota, jak to ma miejsce na Polonii. <br />Szkoda za to, że pogoda kompletnie nie sprzyjała... Zimno, pochmurno, w końcu spadł deszcz. Coś w tym roku uczelnie nie miały szczęścia do ładnej aury w dniu imprez. Rok temu na Lao Che niby też lało, ale było przynajmniej znacznie cieplej.<br /><br /><strong>Szewcy</strong><br />Zaskoczona jestem, że zajęli tylko drugie miejsce w konkursie Młodych Talentów. Przede wszystkim jest w nich jakaś energia, szał, zapał, jakkolwiek to nazwać, mimo że to tylko kapela złożona z grupki maturzystów. Ciekawe jest też to, że na myspace wpisali jako 'inspiracje' Gombrowicza, a zakładam, że zrobili to poważnie [w pewnym sensie widać to w tekstach]. Inne grupy na ogół wpisują coś w guście Metalliki, AC/DC, ewentualnie Nirvany. Sama nazwa kapeli, jak przekonywał mnie kumpel z 4LO, to akurat wpływ Witkacego. Jeśli tak - szacun :) Tak czyc siak, radę dali, naprawdę. Gwoli ścisłości dodam jeszcze, że widziałam ich koncert w Yakizie 23 IV i wiele się nie różnił - znaczy trzymają poziom. Wysoki, trzeba dodać.<br /><br /><strong>Tercet Smile</strong><br />Pierwsza myśl - jakiś żart, druga myśl - WTF? <br />Kompletnie infantylne teksty, tercet śpiewający wyjęty jakby żywcem z konkursu recytatorskiego w gminie Pacanów, klawisze - dla mnie syntezator to relikt lat 90. i ery Disco Relax. Sytuację ratował skrzypek, ale całość wyszła beznadziejnie. Najbardziej ubawiły mnie teksty, brzmiące mniej więcej tak:<br /><span class="quote"><br />Już nie obchodzi mnie to<br />znieczulenie na całe zło<br />świat nauczy mnie, jak w te karty grać<br />by chociaż nie przegrać, by wygrać<br /></span><br />Brzmi jak Gosia Andrzejewicz? Co najmniej. <br />Dzień później wystąpili z tą samą piosenką na gali Młodych Talentów i wrażenie, że są po prostu śmieszni nie odeszło. Wręcz przeciwnie - spotęgowało się.<br /><br /><strong>Czesław Śpiewa</strong><br />Pocisk, pocisk, pocisk.<br />Po pierwsze, trochę <a title="Czesław Śpiewa - Pop" href="http://www.last.fm/music/Czes%C5%82aw+%C5%9Apiewa/Pop" class="bbcode_album">Pop</a>u, trochę <a title="Czesław Śpiewa - Debiut" href="http://www.last.fm/music/Czes%C5%82aw+%C5%9Apiewa/Debiut" class="bbcode_album">Debiut</a>u. Wszystko to oczywiście w nowych aranżacjach, mieszanie polskiego z angielskim, jak na przykład w <a title="Czesław Śpiewa &ndash; Kiedy tatuś sypiał z mamą" href="http://www.last.fm/music/Czes%C5%82aw+%C5%9Apiewa/_/Kiedy+tatu%C5%9B+sypia%C5%82+z+mam%C4%85" class="bbcode_track">Kiedy tatuś sypiał z mamą</a>, a w Maszynkę do Świerkania muzycy wpletli genialną bossanovę.. Nie zabrakło oczywiście słynnego akordeonu. Ale tak naprawdę siła koncertu tkwiła w osobowości Czesława. Gdy cisnął 2/3 widowni, rzucał komentarze o płatnych Juwenaliach i tak dalej... a ci się chyba nie do końca zorientowali. Fakt, że tłum pokrzykujący 'Maszynka, maszynka!' może nie był najbardziej na miejscu - urok darmowych imprez i piwa lejącego się strumieniami. Czesław przynajmniej zachował jakiś dystans okraszony humorem.<br />A tekst 'Happy Shiny People of Poland' zostanie na długo w moim serduszku :D<br /><br /><strong>potem</strong><br />Niestety, musiałam się zmywać, a żal Fisza, oj, żal. Informacja o Fiszu ucieszyła mnie bardzo, bo to jeden z moich faworytów, a ostatnio zasłuchuję się w płycie <a title="Fisz Emade - Heavi Metal" href="http://www.last.fm/music/Fisz+Emade/Heavi+Metal" class="bbcode_album">Heavi Metal</a>, ale wiedziałam, że iść nie mogę - a szkoda... No i dziwne jest to, że tak późno Fisz i Emade zastąpili L.U.C.a. <br />Zmokłam ak kura - ale warto było. Podobno tylko tego dnia... Drugiego dnia nie uczestniczyłam w koncertach, ale wielu znajomych poszło - głównie dlatego, że gwiazdami wieczoru byli<a href="http://www.last.fm/music/Coma" class="bbcode_artist">Coma</a> i <a href="http://www.last.fm/music/The+Analogs" class="bbcode_artist">The Analogs</a>. Koncert Comy odwołano, nie bardzo wiadomo dlaczego, bo napływają sprzeczne informacje... nie wiem, nie byłam.<br />Trzeciego dnia na Polonii byli <a href="http://www.last.fm/music/Cool+Kids+Of+Death" class="bbcode_artist">Cool Kids Of Death</a>. Mimo, że znam ich trzy piosenki, chciałam iść - z czystej ciekawości, bo na koncertach objawia się prawdziwa twarz zespołu - na przykład <a href="http://www.last.fm/music/Myslovitz" class="bbcode_artist">Myslovitz</a> bardzo traci, <a href="http://www.last.fm/music/Lao+Che" class="bbcode_artist">Lao Che</a> zyskują. Ale niestety - mieli wyjść o 19 z kawałkiem, do 20 skończyć, a o 19.30 jeszcze ich nie było... Miałam inne plany na wieczór - no trudno, poszłam sobie, nie żałowałam za bardzo.<br /><br />A na koniec pytanie wcale nie retoryczne - czy tylko ja mam wrażenie, że poziom organizacji imprez juwenaliowych [nie mówię o poziomie artystycznym - ten trzyma się wcale nieźle] spada z roku na rok?</div>]]></description>
               </item>
   </channel>
</rss>